Willy Russell
SHIRLEY VALENTINE
gościnnie Scena Poczekalnia
| monodram |
| czas trwania 1,30 | bez przerwy |
Reżyseria: Robert Czechowski
Opracowanie muzyczne: Damian Neogenn - Lindner
Obsada:
Izabela Noszczyk
Spektakl „Shirley Valentine”, adaptacja sztuki Williego Russela, opowiada o przemianie, o poszukiwaniu samego siebie. Monodram, brawurowo wykonany przez Izabelę Noszczyk (aktorkę m. in. Starego Teatru w Krakowie, Teatru Współczesnego i Teatru Osobowego we Wrocławiu), ukazuje zmagania postaci z wymaganiami, jakie stawiają wobec nas inni. Shirley, kobieta 42-letnia, żona, matka, wyzwala się po kolei ze swoich ról i zobowiązań, podążając za swoim marzeniem. Worek kartofli zamienia na drinka z palemką i plażę na greckim wybrzeżu. Powrót do przeszłości, do młodzieńczych planów i chęci życia, daje Shirley odwagę, by po raz kolejny się zbuntować. Adresatem zwierzeń Shirley jest ściana - osamotnienie jest paradoksalnie wyrazem jej siły, tego, że jest niezależna i potrafi poradzić sobie w każdej sytuacji. Bawiąc widzów do łez, spektakl SCENY POCZEKALNIA przemyca też odrobinę goryczy. Podejmuje problem uniwersalny - jak zachować swą tożsamość wobec życiowych zawirowań
„Marzenia Shirley Valentine”: Shirley Valentine nie odkrywa Ameryki. Mówi o tym, co chyba dla wszystkich kobiet "po czterdzieste" jest oczywiste, a czego panowie na ogół nie przyjmują do wiadomości, skutecznie izolując się od babskich problemów za pomocą gazety. Shirley jest tzw. szczęśliwą żoną i matką. Ma statecznego męża, który po powrocie z pracy oczekuje już tylko podania mu ulubionych potraw, a potem świętego spokoju. Kobieta czuje się głęboko nieszczęśliwa, niedoceniona, niespełniona. Wie, że w jej życiu wszystko, co ważnie, już przeminęło, że nic więcej się nie zdarzy. Ale nie zgadza się na tę monotonię codzienności, marzy o ucieczce do innego świata, którego symbolem staje się słoneczna Grecja. Izabela Noszczyk dała prawdziwy popis znakomitego aktorstwa. Mając do dyspozycji tylko brudną ścianę, stół i kilka rekwizytów, potrafiła przez blisko półtorej godziny skupić na sobie uwagę widzów. Zabawna a zarazem wzruszająca, z dystansem do siebie ale i z wielką pasją, odważna w swych wyznaniach i prawdziwa aż do bólu - zagrała kobietę pełną wahań i wątpliwości, ale konsekwentną w szukaniu samej siebie.