Ken Ludwig
PÓŁ ŻARTEM, PÓŁ SERCEM

| komedia |

| premiera 11 grudnia 2009 r. |

| czas trwania 2 godziny | przerwa |


Tłumaczenie: Elżbieta Woźniak
Reżyseria: Tomasz Obara
Scenografia : Andrzej Witkowski
Asystent reżysera : Robert Lubawy
Obsada:
Florence - Hanna Boratyńska
Bubbles Scheffer - Danuta Lewandowska
Trixie McClall - Jolant Niestrój–Malisz
Policjantka - Renata Spinek
Audrey - Falkowska Joanna
Meg - Dagmara Ziaja (gościnnie)
Doktor - Wincenty Grabarczyk (gościnnie) /Marian Kierycz
Leo - Zbigniew Stryj
Duncan - Grzegorz Cinkowski
Bobby - Robert Lubawy
Jack - Jarosław Karpuk
Policjant - Krzysztof Urbanowicz

W komedii Kena Ludwiga "Pół żartem, pół sercem" bohaterami są angielscy ubodzy aktorzy, którzy chałturzą na amerykańskiej prowincji, prezentując skrócone wersje szekspirowskich dzieł. Zostały im tylko monologi lub duety Stradfordczyka i skrzynia z kilkoma podrzędnymi kostiumami. Pewnego dnia dowiadują się, że leciwa milionerka Florence chce w spadku przekazać fortunę dwójce dzieci siostry, które ostatnio widziała dawno, dawno temu. Aktorzy postanawiają udawać odnalezione rodzeństwo, by zgarnąć fortunę milionerki. Sprawę komplikuje nieco fakt, że chodzi o siostrzenice. Nie im pozostaje więc nic innego, jak wyjąć z kufra kostiumy dam i udać się do domu Florence jako siostry. (…) Na scenie Teatru Nowego w jeden wieczór spotykają się trzy aktorskie pokolenia. Doskonale widać, jak z wiekiem teatr wrasta w człowieka i na zawsze, jak adrenalina, będzie przyspieszał bicie serca. Duet Hanny Boratyńskiej i Wincentego Grabarczyka pojawia się zaledwie kilka razy, ale gdy tylko jedno z nich wejdzie w światła rampy, kradnie całą uwagę publiczności niezależnie od akcji. Boratyńska (związana z Teatrem Nowym od lat 70.) z werwą i temperamentem gra leciwą i schorowaną milionerkę Florence, puszczając oko do publiczności, że to jeszcze nie koniec jej artystycznych popisów. Partneruje jej Wincenty Grabarczyk (rocznik 1931, z przerwami w Zabrzu grał prawie trzy dekady) udowadniając, że teatralny fircyk w zalotach wcale nie musi być młodzieńcem. Poza ich epizodami scena należy w całości do duetu drugiego pokolenia: Zbigniewa Stryja i Jarosława Karpuka, zarówno w męskim, jak i damskim wydaniu. To, co w tym spektaklu dobre, składa się z ich drobnych gestów i wszystkich damskich zachowań, które jak dodatkową skórę nakładają na siebie.

Gazeta Wyborcza Aleksandra Czapla-Oslislo 06-01-2010
Razem zdjęć w galerii: 12 | Oglądasz zdjęcia od 1 do 12



Wydarzenia:

Teatr:

TEATR NOWY w ZABRZU
41-800 Zabrze
Plac Teatralny 1

tel.: 032 271 54 93
e-mail: organizacja@teatrzabrze.pl




Webmaster : Paweł & Paweł