Lech Mackiewicz
MIŁOBÓJCY
czyli koniec świata
w Zabrzu

||

| premiera 6 października 2012r. |

| czas trwania : 1,40 |


Reżyseria:Lech Mackiewicz
Scenografia: Jan Polivka
Muzyka i teksty piosenek: Wojciech Byrski
                                              (Hasiok)

Asystent reżysera: Jacek Tomaszewski
Inspicjent / Sufler: Edyta Bicz
Współpraca inscenizacyjna: Iza Mackiewicz
                            Pełny tytuł brzmi: Miłobójcy czyli koniec świata w Zabrzu – rzecz dzieje się między 14 września a 21 października ubiegłego roku w mieście Zabrze. Opowiada historię nieszczęśliwej miłości Klementyny (miejscowej dziewczyny) do “Obcego”, która to okazuje się mieć tragiczny wpływ na życie ludzi z nią związanych. Początkowo, ze względu na punkt wyjścia podobny do sytuacji w filmie Federico Felliniego  "La Strada", nasze przedsięwzięcie nazwaliśmy "Śląską Gelsominą". Nasza historia, choć fikcyjna, dzieje się w kontekście wydarzeń zabrzańskich 2011 roku. Materiały zbierałem włócząc się po mieście, obserwując i słuchając ludzi w pobliskich barach, na dworcach, czytając internetowe fora, odwiedzając miejsca dla Zabrzan ważne. Zapisywałem to co usłyszałem, jednocześnie dokonując zapożyczeń języka „ludzi stąd” - w ten kontekst wplatałem naszą Klementynę i jej przypadki. Wydaje mi się, że powstała historia bardzo prawdziwa, ludzka i przejmująca. W tej chwili jesteśmy na takim etapie prób, kiedy mogę z całą pewnością stwierdzić, że aktorzy - wspaniały zabrzański zespół - wykonali kawał dobrej roboty. Spektakl, który prapremierę mieć będzie już 6 października, na pewno dotrze do ludzi i pozwoli im zobaczyć na scenie siebie samych. Tutaj śmiech przeplata się ze wzruszeniem, a ból i brutalna rzeczywistość - jakże obecne na co dzień w naszym życiu – nie zabijają jego radości. To czas, kiedy ludzkie marzenia dostają kolejną szansę na spełnienie. Umawiając się na ten spektakl ze scenografem Honzą Polivką, zakładaliśmy, że interesuje nas taki teatr, który dotrze do wszystkich, choć nie będzie szedł "na skróty" , "na łatwiznę". I już teraz wiem, że jesteśmy na bardzo dobrej drodze. Bardzo ważnym elementem “Miłobójców” jest muzyka. Skomponował ją Wojtek Byrski - jednocześnie autor tekstów piosenek. Wojtek to "Muzg" śląskiej legendy, zespołu łamiącego wszelkie konwenanse - ostrego jak brzytwa i bezkompromisowego Hasioka ! Przypomnę, że Hasiok współpracuje m.in. z Maćkiem Maleńczukiem, Janem Nowickim, Arturem Gadomskim. I jeszcze raz wrócę do obsady. Zespół aktorski ma ogromny wpływ na ostateczny kształt MIŁOBÓJCÓW. Ja sam nie mówię po śląsku, a część postaci wręcz musi posługiwać się tym językiem, tak więc ich pomoc okazała się bezcenna. Zresztą wszyscy aktorzy użyczali nam swojej prywatności i wspólnie ze mną "naginali" teksty do swoich postaci. Efektem jest język, którego nie chcę nazywać "językiem ulicy", ale "językiem miasta" - językiem Zabrza. Wszyscy chcielibyśmy, aby ten spektakl - oprócz lokalnej społeczności - mogli zobaczyć widzowie innych regionów Polski. Właśnie dlatego, że pomimo swojej uniwersalnej w treści historii, jest tak bardzo śląski, a także  pomimo konkretnego osadzenia w czasie teraźniejszym jest też ponadczasowy i może być dobrym punktem wyjścia do dyskusji o Polsce wielokulturowej. O tym, że "każdy jest jakiś", jak mawia nasza koleżanka Krysia.

                                                                                                                                           Lech Mackiewicz


R E C E N Z J E



                            Sztuka Lecha Mackiewicza pt. "Miłobójcy, czyli koniec świata w Zabrzu" jest niezwykle udaną, znakomitą, wspaniałą powiedziałbym, nie kryjąc od pierwszej linijki ogromnego entuzjazmu, próbą uchwycenia fenomenu śląskości na scenie. Autor, człowiek spoza Górnego Śląska, z pewnego dystansu, ale z wielką pasją rysuje postaci górnośląskie, które są właśnie dramatycznie uwikłane w różne etniczne i językowe problemy, a także problemy religijne, moralne, obywatelskie, rodzinne etc. Nie czyni autor tak, jak dotąd próbowano teatralnie Śląsk przedstawiać: lamentując nad śląską historią, pogranicznością, pechem dziejowym, nie, autor ukazuje dynamikę w górnośląskim, zabrzańskim kosmosie; daje mówić tej całej skomplikowanej górnośląskiej złożoności, ale bez toksyn i jadu, śląskich lamentów kolonialnych tutaj nie usłyszymy. Przepięknie skonturowane są dialogi, które pokazują rzemiosło, znajomość, sceny oraz filmowego planu. Wszystko jest zabawne, liryczne, straszne, każące poddać refleksji całą śląską dzisiejszą kondycję. Sztuka prowokuje do wysiłku przemyślenia Śląska, właśnie prze-myślenia, bo Śląsk jest przestrzenią TRUDNĄ. Wierzę, że tekst sztuki może pozytywnie wpływać i inspirować. Taki lokalny teatr z regionalnymi komunikatorami trzeba tworzyć. Ale poziom, który wyznaczył pan Mackiewicz jest wysoki i długo nikomu łatwo nie będzie, by mógł Mackiewicza ot, tak sobie przeskoczyć i pobiec dalej.

                                                                                                  prof. UŚ dr hab. Zbigniew Kadłubek,
                                                                                                  kierownik Katedry Literatury Porównawczej



                            (…) Sztuka opowiada o czterech małżeństwach. Mężowie grają w karty – co wygrają żony wydają na fryzjerów. W rozmowach opowiadają o sobie tak, że chce się słuchać i oglądać, bo najważniejszym atutem „Miłobójców” są aktorzy. Połowa gra po śląsku i robi to koncertowo. Stworzyli galerię prawdziwych postaci, gwara dla nich to nie sposób wyróżnienia się z tłumu a codzienny język służący do wyrażania emocji, nastrojów i uczuć. Opowieść o nich to śląska komedia romantyczna, przeplatana dramatem obyczajowym z elementami melodramatu. (…) Klimat znakomicie podkreślają piosenki Wojtka Byrskiego z Hasioka. (…) Miejscowi będą próbowali stawić czoła gorolowi nie tylko przy karcianym stoliku. Kamil zniknie, co się z nim stało? To wie tylko ksiądz (Marian Wiśniewski), jeszcze jedna postać i jeszcze jeden los. Tym razem idealista, który nie trafił w swój czas. Chciałby bronić wiary przed totalitaryzmami, a przyjdzie mu zmierzyć się z grzechami prostych ludzi, które mogą przyprawić o zwątpienie. O tym właśnie są „Miłobójcy”. Słowa nie ma w słowniku języka polskiego, a zapytane o nie google przede wszystkim odsyłają do Teatru Nowego i to jeszcze jeden powód, by zobaczyć ten spektakl.

                                                                               Wojciech Cydzik, Nowiny Zabrzańskie, 10.10.2012r.



                            Najnowsza premiera Teatru Nowego, „Miłobójcy, czyli koniec świata w Zabrzu” w reżyserii Lecha Mackiewicza to dowód na to, że przeniesienie akcji w określone lokalne warunki nie jest jednoznaczne z utratą uniwersalności. Tam, gdzie globalizacja zderza się z regionalizmem, szersze spojrzenie wydaje się być na wygranej pozycji: Zabrze gdzieś znika, ale historia zostaje. (…) „Miłobójcy” mogą stać się powodem, dla którego zabrzanie będą chcieli koniecznie odwiedzić Teatr Nowy. Usatysfakcjonowani opuszczą go ci widzowie, którzy zadowolą się nieco baśniową historią o odrealnionej, toksycznej miłości.

                                                                                                  Julia Korus, Teatr dla Was





Lech Mackiewicz - Aktor, reżyser. Pracował m. in. w Teatrze im. Jaracza w Łodzi. W stanie wojennym aresztowano go za działalność w NZS. W 1985 wyemigrował do Australii. Tam założył własny teatr Auto Da Fe, którego spektakle wędrowały po wielu międzynarodowych festiwalach. W 1995 powrócił do Polski. Aktor Teatru Dramatycznego w Warszawie.
WYBRANE NAGRODY:
2007 Najlepszy scenariusz za Left Ear, Melbourne Underground Film Festival
2007 Najlepszy actor za role Bore w Left Ear, Melbourne Underground Film Festival
2007 Nagroda Specjalna Jury dla Left Ear, Melbourne Underground Film Festival
2004 AFI Awards nominacja za role Hassana w Marking Time
2000 Individual Artist Development Grant, Australian Council for the Arts
1991 New South Wales Performing Arts Scholarship (stanowa nagroda dla rezysera)
1990 Individual Artist Development Travel Grant, Australian Council for the Arts
1987 Individual Artist Development Grant, Australian Council for the Arts
Spis ról teatralnych i filmowych : http://www.zaagencja.com/osoba.php?id=178

Jan Polivka- Scenograf, reżyser światła. Absolwent Wydziału Scenografii Alternatywnej i Lalkowe, praskiej Akademii Sztuk Dramatycznych. Do jego ważniejszych realizacji należ: "Verklaerte nacht" M. Bajer, Teatr Polski we Wrocławiu, 2004, "Hysterikon" I. Lausund, Teatr Polski w Poznaniu, 2006, "Historia przypadku" A. Morgan, Teatr Współczesny we Wrocławiu, 2006, "Liberyn" E. E. Schmitt, Teatr im. W. Bogusławskiego w Kaliszu, 2006, "Teremin" P. Zelenka, Teatr Współczesny w Warszawie, 2007. Otrzymał nagrodę za scenografię do przedstawienia "Iwona, księżniczka Burgunda" W. Gombrowicza na 31 Ogólnopolskich Konfrontacjach Teatralnych w 2006 roku.

Wojciech Byrski - autor tekstów piosenek, kompozytor, scenarzysta teledysków, producent muzyki. Pisze teksty dla czołowych polskich wykonawców muzyki rozrywkowej( m.in. Ira, De Mono, Feel). Jako „Muzg” jest członkiem i współtwórcą sukcesu artystycznego śląskiej grupy „Hasiok”. Właśnie pod jej szyldem skomponował muzykę i piosenki do spektaklu „Miłobójcy czyli koniec świata w Zabrzu”. Oficjalna strona artysty: www.wojtekbyrski.art.pl
Razem zdjęć w galerii: 6 | Oglądasz zdjęcia od 1 do 6



Wydarzenia:

Teatr:

TEATR NOWY w ZABRZU
41-800 Zabrze
Plac Teatralny 1

tel.: 032 271 54 93
e-mail: organizacja@teatrzabrze.pl




Webmaster : Paweł & Paweł