Marija Łado
BARDZO ZWYCZAJNA HISTORIA

| dramat |

| premiera 18 października 2008r. |

| czas trwania : 1,40 | przerwa |


Tłumaczenie: Jerzy Czech
Reżyseria: Henryk Adamek
Scenografia: Wojciech Jankowiak
Muzyka: Rafał Smoleń
Asystent reżysera: Jolanta Niestrój-Malisz
Ruch sceniczny: Renata Spinek
Inspicjent / Sufler: Jacek Tomaszewski
Obsada:
Krowa Bystra - Dorota Rusek
Kobyła Siostrzyczka - Jolanta Niestrój - Malisz
Świnia - Agnieszka Radzikowska
Pies Zbój - Andrzej Kroczyński
Kogut - Marian Kierycz
Gospodarz - Zbigniew Stryj
Gospodyni - Danuta Lewandowska
Dasza (ich córka) - Joanna Falkowska
Sąsiad - Wiesław Kańtoch (gościnnie)
Alek (syn sąsiada) - Robert Lubawy

- Premiera Teatru Nowego, spektakl „Bardzo zwyczajna historia” Mariji Łado w reżyserii Henryka Adamka zainauguruje w sobotę (18.10.) Festiwal Dramaturgii Współczesnej Rzeczywistość Przedstawiona.

- Ta sztuka to intrygujący współczesny materiał - mówi reżyser - Porusza problem zniewolenia pieniądzem, które zdominowało nasze życie. Autorka znalazła piękne i szlachetne rozwiązanie kłopotliwej sytuacji w jakiej jesteśmy - z impasu człowieczeństwa ratują nas zwierzęta. Znany z bajek motyw przemieszania świata ludzkiego ze zwierzęcym, tu został ubrany w szaty współczesności. Wzajemne korelacje obu światów mogą zostać pokazane bardzo ciekawie, lirycznie i dowcipnie. To jest tekst, który może zadowolić zarówno wytrawnego teatromana, jak i przeciętnego widza. Niewiele jest takich we współczesnej dramaturgii. Sztuka tylko pozornie napisana jest tradycyjnie. Jeśli wczytać się w jej poetykę, to stwierdzić trzeba, że nie ustępuje najlepszym brutalistom angielskim, a nawet może jest w wymowie bardziej brutalna od ich dzieł.

- Wynika z niej, że zwierzęta są o wiele bardziej wrażliwe niż ludzie.

- Tak, a relacje między ludźmi przedstawione są w sposób okrutny i praktyczny. Sam finał, nie zostawia złudzeń, happy end jest pozorny, chciałoby się wiary w odmianę natury ludzkiej, ale czy ona rzeczywiście nastąpi?

- Na szczęście to bajka, w której zwierzęta żyją po śmierci i rozmawiają ze sobą.

- Specyficzna bajka. Myślę, że warto posłuchać tych rozmów, żeby dowiedzieć się czegoś o nas samych.

- Sprawa, wokół której toczy się akcja, ma wymiar mało bajkowy. To ciąża niechciana przez rodziców przyszłej matki bardziej niż przez nią samą.

- Na tym wątku zbudowana jest sztuka; bardzo zwyczajna historia - usunąć czy nie? To najważniejszy problem, chodzi o podstawową wartość. Nie chcemy zabierać głosu w dyskusji o aborcji. Mówimy o naszych zachowaniach, o kulcie pieniądza i jego wszechwładzy. Akcja dzieje się na wsi, jej głównym miejscem jest obora. Autorka pisze o niej, że ma być wielka i przypominać świat, bo zachowania, o których mówimy nie są problem wsi, czy miasta. Tak jest wszędzie.

- „Bardzo zwyczajna historia” maluje świat w dość ponurych barwach. Jedynym pozytywnym bohaterem jest sąsiad, który pije, bo nie powidło mu się w życiu.

- Moim zdaniem tam nie ma postaci pozytywnych, przecież sąsiad jest skończonym, natrętnym alkoholikiem zdominowanym przez potrzebę sięgnięcia po „dopalacz”. Może tylko nam się wydaje, że on ma dobre serce.

- Chyba jednak ma, bo przecież to jego działania będą miały największy wpływ na decyzję w sprawie usunięcia ciąży.

- Dla mnie to wielki znak zapytania, czy ludzie będą w stanie to zrozumieć. Czy też jeszcze bardziej ulegną naciskowi świata forsy.

- Zabrzańska realizacja „Bardzo zwyczajnej historii” będzie drugą w Polsce. Prapremiera była w zeszłym roku w Opolu. Co Pana skłoniło do realizacji sztuki, która jest już na afiszu innego teatru?

- Widziałem opolskie przedstawienie. Bardzo mi się podobało i nie myślałem o swojej realizacji. Potem przeczytałem tekst i zobaczyłem go zupełnie inaczej niż opolscy realizatorzy. Pracuję tutaj, bo Teatr Nowy poszukiwał czegoś dla jak najszerszej publiczności, a ta pozycja właśnie taka jest. Świadczy o tym jej niezwykła popularność. W Polsce próbują ją teraz jeszcze cztery teatry. W Rosji i związanych z nią byłych republikach było już 70 realizacji. W tej chwili w Moskwie jest na afiszach trzech teatrów. Mało który tekst ma takie wzięcie.

WOJCIECH CYDZIK - wywiad z reżyserem, Nowiny Zabrzańskie 16.10.2008r.

marija łado to pseudonim marii aleksiejewny miszurin. urodziła się w rodzinie filmowców, ojciec – reżyser i operator studia im. dowżenki. ukończyła wydział aktorski instytutu teatralnego im. karpenki-karego w kijowie. w studio dowżenki pracowała przez dwa lata, wystąpiła w 10 filmach, zagrała 5 głównych ról. następnie podjęła studia na wydziale pisania scenariuszy instytutu kinematografii.

scenariusze: „waca” („niżyński”), „koniec września” „haftowana koszulka” (prod. dowżenko), „niezrównana” (produkcja mosfilm), „celestyn i franciszka” wg. maupassanta (mosfilm) „dwa losy” – serial telewizyjny na ort jest autorką sztuk: „o orkiestrze” (czarodziejski flet) „czerwony, biały i trochę brudu”, „kobieta roku”, „piękna helena”, „bardzo zwyczajna historia” wystawiona w 40 teatrach rosji, (w moskwie – teatr na tagance, teatr im. majakowskiego, w petersburgu – taeatr młodego widza) ukazała się drukiem w piśmie „tieatr”.

jerzy czech (ur.1952 krosno), tłumacz, poeta, publicysta. studia matematyczne na uniwersytecie im. adama mickiewicza w poznaniu. w latach 1974-1987 pracował jako nauczyciel akademicki w instytucie matematyki, w 1987-2005 – w bibliotece wydziału chemii uam. napisał teksty piosenek z programu „kamienie” przemysława gintrowskiego (1991). przekłady, reportaże i artykuły na temat literatury rosyjskiej drukował w licznych czasopismach. jest współautorem trzech numerów rosyjskich „literatury na świecie”. w roku 1997 był gościem międzynarodowej konferencji w czeboksarach, poświęconej twórczości gennadija ajgiego, a w latach 1998 i 1999 - dni europejskich w samarze. w 1999 uczestniczył w i międzynarodowym festiwalu poetów w moskwie, jego wiersze prezentowano również na moskiewskim kongresie pen-clubów w 2000 roku. w 2002 r. zorganizował i prowadził sesję tłumaczy krajów nadbałtyckich w gdańsku, prowadził także warsztaty dla młodych tłumaczy. wydał trzy tomiki poezji i kilkanaście książek przekładowych, m.in. pijcie ocet, panowie daniela charmsa, trawiasta ulica asara eppla, uwaga: orgazm! juza aleszkowskiego, to ja, ediczka eduarda limonowa, kyś tatiany tołstoj, wspomnienia gen. aleksandra lebiedzia i aleksandra sołżenicyna, oraz kryminały borisa akunina.

jego przekłady sztuk nikołaja kolady i wasilija sigariewa wzbudziły zainteresowanie współczesną dramaturgią rosyjską. przez kilka lat współpracował z reżyserem pawłem szkotakiem; w latach 2003-2005 pełnił funkcję kierownika literackiego teatru polskiego w poznaniu, był współautorem projektów „nowa dramaturgia rosyjska” i „nowa dramaturgia ukraińska”. za przekłady z rosyjskiego otrzymał w 2003 r. nagrodę zaiks-u. utwory kolady wydał w tomie merylin mongoł i inne sztuki (2005).
Razem zdjęć w galerii: 9 | Oglądasz zdjęcia od 1 do 9



Wydarzenia:

Teatr:

TEATR NOWY w ZABRZU
41-800 Zabrze
Plac Teatralny 1

tel.: 032 271 54 93
e-mail: organizacja@teatrzabrze.pl




Webmaster : Paweł & Paweł