On, ona, ono… ony. Ony, czyli ni on, ni ona, ni ono. Bo jest taki czas w życiu, kiedy nie jest się jeszcze dorosłym, ale już nie jest się dzieckiem. Czas ciągłego (o)szukiwania siebie. Szuka się wtedy tożsamości. Szuka się siebie. W języku brakuje słów, by powiedzieć, kim się wtedy jest. Może jest się „onym”.

CZYTAJ WIĘCEJ

Chłopiec. Ośmiolatek. Cóż, nic to niezwykłego. Dziecko jak dziecko - wszystko widzi na swój własny sposób. We wszystkim i wszystkich zauważa głównie dobro, co u raczej krytycznych dorosłych może powodować dosyć skrajne reakcje: od pobłażliwego śmiechu poprzez pełne zrezygnowania pokiwanie głową; ba, po zupełną konsternację. Sytuacja zmienia się diametralnie, kiedy okazuje się, że w życiu właśnie tego dziecka dokonują się zmiany, o których większość z nas mogła najwyżej śnić.

CZYTAJ WIĘCEJ

,,Będziemy rozmawiać o wszystkim tym, o czym słyszeć już nie chcecie." - mówi dziewczyna z odważnym, kolorowym makijażem ubrana w czarne, obcisłe body i purpurowe rajstopy, która chwilę wcześniej pojawiła się na kameralnej scenie restauracji Impresja. Brzmi intrygująco?

CZYTAJ WIĘCEJ

Dnia 23 października, o godzinie 17:30 w Restauracji Impresja w Zabrzu odbył się „Manifest”. I to nie byle jaki! Pod kierownictwem pani Olgi Chrzan i pana Macieja Dziaczko Teatr im. S. Batorego w Chorzowie zasiał na scenie istny ferment. I to wszystko w ramach XIV Festiwalu Dramaturgii Współczesnej „Rzeczywistość Przedstawiona”.

CZYTAJ WIĘCEJ

„Enron” należy do tych przedstawień, których żal. Mógłby być historią menedżera - zdolności i opanowanie korporacyjnych reguł gry doprowadziły go szczyt. Zapamiętanie w realizacji swojej wizji popchnęło do machlojek księgowych, a te spowodowały upadek firmy, tym bardziej spektakularny, że rozpoczynający światowy kryzys finansowo - gospodarczy. Jednym słowem karykatura amerykańskiego mitu o pucybucie co to stał się milionerem. - Okiem Cydzika

CZYTAJ WIĘCEJ