
![]() ![]() I tak nieubłagalnie nadszedł ostatni dzień "Lata w teatrze". Po kolejnym spektaklu zagranym fantastycznie, wszyscy uczestnicy otrzymali dyplomy i upominki. Z wielkim żalem i po długich pożegnaniach wszyscy powoli rozeszli się do domów. Niektórzy pytali, gdzie i kiedy można zapisać się na kolejną edycję. Z wielką niecierpliwością czekamy już na przyszłoroczne "Lato w teatrze". Dziękujemy za wszystko!!! Dziękujemy: - "Konchem" Sp. z o.o. Bogusław Arczyński Kazimierz Szymkowiak ul. Staromiejska 34, Zabrze, tel. 32 2784019 - Kolor FH Krzysztof Podbioł ul. Stabika 42, Katowice, tel. 32 2066884, strona www.kolormotip.pl - DELY EXPRESS Ireneusz Bednarek ul Paderewskiego 34, Zabrze, tel 32 2750454 strona www.dely.pl - Pizza DOMINIUM C.H. Platan Pl. Teatralny 12, Zabrze, tel. 32 7906969 strona www.pizzadominium.pl - Pani Karolinie Rybickiej Uczestnicy ![]() Dwunastego dnia przyszedł czas na finałowe przedstawienie. Od godziny 11:00 trwały intensywne próby przed popołudniowym spektaklem. Wszyscy byli podekscytowani i poddenerwowani. Grupa kostiumowo-scenograficzna tworzyła dekoracje na foyer. Po paru godzinach pracy była przerwa obiadowa, po której wszyscy wrócili do prób. Grupa dziennikarska przygotowywała obok kawiarenki bankiet. Czas pędził nieubłaganie i już po chwili goście zbierali się przed wejściem na widownię. Na scenie trwały jeszcze ostatnie przygotowania. Po otwarciu drzwi na widownię, zaczęły wchodzić tłumy ludzi. Przybyłych gości było wielu i nie obyło się bez dostawek. Przestawienie było udane ! Od samego początku do końca obyło się bez żadnych pomyłek. Zarówno najmłodsi uczestnicy jak i najstarsi, dali z siebie wszystko. Opiekunowie postarali się, aby efekt końcowy był jak najlepszy. Udało się im to z całą pewnością. Miłą niespodzianką dla każdego były owacje na stojąco ! Wynagrodziło to wszelki trud i starania każdego. Na koniec był słodki poczęstunek. Gdy emocje już odpadły odbyło się krótkie zebranie. Wszyscy odpowiednio zmotywowani przed następnym spektaklem, wrócili do domu by odpocząć. Dominika Kostępska
|
||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() Jedenastego dnia półkolonii rozpoczęły się ostanie poprawki przed premierą spektaklu. Grupa dziennikarska na początku dnia rozdzieliła między siebie zadania. Kilka godzin później wybraliśmy się do siedziby Zabrzańskiej Telewizji oraz redakcji magazynu „Nasze Zabrze Samorządowe”. Tam też oprowadzono nas po wszystkich zakamarkach studia gdzie mieliśmy okazję bacznie przyjrzeć się pracy dzienni-karzy i reporterów. Mieliśmy również możliwość wzięcia udziału w wywiadzie na temat Lata w Teatrze. Każda z osób bardzo miło wspomina wizytę w re-akcji. Po powrocie zorganizowaliśmy happening reklamujący sobotni spektakl w pobliskim CH Platan. Sporządziliśmy ulotki, które rozdawaliśmy przechodniom. Kiedy wróciliśmy zabraliśmy się do zbierania informacji oraz do pisania bloga jak i artykułów do kolejnego numeru gazety „Dzieci teatru” . Grupa scenograficzno-kostiumowa przygotowywała ostatnie kostiumy oraz stroje i plakaty służące do akcji jaką zorganizowaliśmy w jednym z zabrzańskich centrów handlowych. Od rana na scenie trwały już ostanie przedpremierowe próby, w których uczestniczyły grupy wokalno-taneczne i dramatyczne. Ostatnie wskazówki reżysera okazały się bardzo przydatne. Każda z osób była bardzo zmęczona, jednak nikt się nie poddać. W naszym teatrze panuje bardzo napięta atmosfera, bo każdy chce wypaść jak najlepiej. Ten piątek był bardzo pracowitym dniem dla każdej z grup. A wszystko po to, by w ten weekend móc zachwycić publiczność naszym spektaklem. Anna Jamróz ![]() Grupa dziennikarska miała wczoraj okazję odwiedzić studio nagraniowe Telewizji Zabrze i poznać tajniki pracy w telewizji. Oprowadzeni zostali przez Jacka Iwasiów, który w TVZ jest dziennikarzem. Najpierw dwie osoby i opiekun grupy - Pani Beata w dźwiękoszczelnym studiu odpowiedziało na kilka pytań zadawanych przez redaktor Katarzynę Kleczkę na temat samego projektu "Lato w teatrze". Cała rozmowa została nagrana i przesłana do montażowni. Dowiedzieli się, że w studiu nagrywane są głównie wywiady z gośćmi, programy oraz zapowiedzi. Zobaczyli także stanowiska pracy dziennikarzy, przy których trwają zawsze burze mózgów i zostają wybierane z nagrań pasujące do tematu fragmenty. Następnie grupa dziennikarsko-promocyjna odwiedziła montażownię, gdzie znajduje się cały szereg monitorów i różnego rodzaju sprzętu. To tam zgrywany jest nie obrobiony materiał z kamer. Jest tam także komputer emisyjny, który wysyła sygnał emisyjny – to dzięki niemu telewizja trafia do widzów. W montażowni wycinane są potrzebne fragmenty nagrań i dobierana jest muzyka. Tam też program składany jest w całość. Montażysta wprowadza do komputera emisyjnego godziny (co do sekundy), w których mają zostać wyemitowane odpowiednie programy i reklamy. Można wprowadzić program nawet tydzień do przodu i wszystko działa automatycznie. Tylko dwa razy w historii TVZ zdarzyło się, że montażysta siedział przy komputerze i puszczał wszystko na żywo. Praca w telewizji to praca zespołowa. Ważna jest praca w grupie, ponieważ w pojedynkę nie można byłoby stworzyć programu. Paulina Ulfig ![]() Wczoraj w Platanie promowaliśmy nasz spektakl. Dzieci chodziły w kostiumach, a inne rozdawały ulotki. Wielu ludzi chętnie zapoznawało się z ich treścią i zadawało wiele pytań. Wszyscy byli bardzo zaciekawieni wydarzeniem. Po drodze spotkaliśmy wiele osób, które zapraszaliśmy na sobotnią premierę. Nasz spektakl jest promowany także przez inne media np. telewizję, prasę, internet oraz nasze plakaty. Sądzę, że na spektakl przyjdzie wiele osób. Maciej Sielski
|
||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() Wczorajszego dnia grupa dziennikarsko-promocyjna, miała zaszczyt spotkać się osobiście z Panią Prezydent Małgorzatą Mańką-Szulik oraz przeprowadzić wywiad. Było to bardzo emocjonujące i jednocześnie bardzo ważne spotkanie dla każdego z młodych dziennikarzy. Ania: Czy łatwo jest być kobietą prezydentem? Czy to ułatwia Pani pracę czy utrudnia? Małgorzata Mańka-Szulik: Myślę, że niezależnie od płci jest to odpowiedzialne stanowisko i trzeba do tego podejść z takim samym zaangażowaniem. Bycie prezydentem jest poważnym zadaniem i wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. A: Jak godzi Pani życie rodzinne z tak odpowiedzialnym i czasochłonnym stanowiskiem? M.M.S.: Nie ukrywam jest to bardzo trudne. Nie jest łatwo wkomponować w pracę życie osobiste. Szczególnie, gdy traktuje się to poważnie. Ale staram się, na ile to możliwe, jak najwięcej czasu poświęcać rodzinie. A: Czy wszystkie decyzje są tylko i wyłącznie Pani wyborem, czy ma Pani doradców? M.M.S.: Pracuję zespołowo, dzięki temu unikam większych pomyłek. Jest to wyznacznikiem pracy prezydenta. Maciej: Jakie planuje Pani inwestycje i zmiany w najbliższym czasie? M.M.S.: Planujemy dużo inwestycji. Obecnie budujemy nowy stadion Górnika Zabrze. Jednak najbliższą inwestycją jest basen przy ulicy Gdańskiej, w parku Jana Pawła II. Realizowane są także inwestycje drogowe i oświatowe. Na inwestycje miasta przekazujemy rocznie 1/3 budżetu. M: W jaki sposób lubi Pani odpoczywać? M.M.S.: Na odpoczynek mam bardzo mało czasu, dlatego jeśli już znajdę wolną chwilę, to staram się ją wykorzystać jak najlepiej. Uwielbiam jeździć na rowerze, a także chodzić po górach. Bardzo lubię spacerować po Ogrodzie Botanicznym - to mnie relaksuje. M: Co najbardziej Panią martwi jeśli chodzi o nasze miasto? M.M.S.: Martwi mnie to, że mieszkańcy Zabrza wciąż śmiecą na ulicach. Pomimo, że znajduje się na nich bardzo dużo koszy na śmieci. Jako zabrzanie powinniśmy podjąć proces edukacji pod tym względem. Dominika : Czy znajduje Pani czas na urlop? Czy jest to w ogóle możliwe na takim stanowisku? M.M.S.: Nie ukrywam, że ciężko znaleźć czas na chwilę odpoczynku. Uważam jednak, że abyśmy jak najlepiej wypełniali swoje obowiązki zawodowe, należy się każdemu chwila oddechu. Wówczas łatwiej z nowymi siłami i postanowieniami wrócić do pracy. D: Czy ma pani jakieś pasje i zainteresowania? M.M.S. : Człowiek bez pasji jest pusty. Moją pasją jest przede wszystkim zajmowanie się ogrodem, który czeka na mnie wytrwale. Uwielbiam spędzać czas z moimi kwiatami. Kocham też góry. Gdy nie mam za wiele czasu wystarczy mi dobra książka i relaksująca muzyka, która jest lekarstwem na najtrudniejsze sprawy. D: Czy są takie miejsca w Zabrzu, które darzy Pani szczególnym sentymentem? M.M.S.: Jest wiele takich miejsc w Zabrzu. Z całą pewnością należą do nich wcześniej wspomniany Ogród Botaniczny, cały Kwartał Sztuki (z Teatrem i Filharmonią), Zandka, osiedle w Rokitnicy. Zabrze ma bardzo piękną architekturę sakralną, począwszy od kościoła św. Jadwigi, skończywszy na kościele św. Anny. Warto też z bliska przyjrzeć się zabrzańskim pomnikom. Warto zaś w tym miejscu przypomnieć, że Zabrze niespełna od 90 lat jest miastem. Wcześniej było największą wsią w Europie. Najważniejsze jest utożsamiać się z miejscem swojego zamieszkania. Paulina: Czy są takie dni, godziny, w których „zwykły” mieszkaniec Zabrza może się z Panią spotkać i porozmawiać ? M.M.S. : Jestem osobą otwartą na innych. Bardzo często można mnie spotkać na terenie miasta, zawsze można podejść i zamienić kilka zdań. Raz w miesiącu w czwartek czekam na zabrzan, którzy mogą się zwrócić do mnie ze swoimi nadzwyczajnymi problemami. P: Jak wyobraża sobie Pani Zabrze za kilka lat? M.M.S. : Mam nadzieję, że za kilka lat Zabrze będzie jeszcze piękniejsze. Zadbamy o zieleń w naszym mieście oraz o porządek na ulicach. Wierzę, że z czasem Zabrze należeć będzie do młodych i wykształconych ludzi. Studenci medycyny, Politechniki i AWF-u wezmą Zabrze w swoje ręce. To młodzi ludzie powinni nadawać miastu ton. P: Gdzie najczęściej można Panią spotkać? M.M.S: Najczęściej oczywiście w Kończycach, ponieważ tam mieszkam. Można mnie także zobaczyć w teatrze, filharmonii, na dobrym meczu Górnika Zabrze, któremu kibicuję, lub koncercie. Było nam bardzo miło porozmawiać z Panią Prezydent, towarzyszyła nam przyjemna atmosfera. Z gabinetu wyszliśmy w dobrych nastrojach oraz z upominkami promującymi Nasze Miasto. Dziękujemy bardzo za rozmowę! Małgorzata Mańka-Szulik z wykształcenia jest matematykiem – studia ukończyła na katowickim Uniwersytecie Śląskim. To z jej inicjatwy została otwarta pierwsza w Polsce samorządowa szkoła artystyczna – Liceum Sztuk Plastycznych w Zabrzu, w której pełniła funkcję dyrektora. W 2006 roku założyła Stowarzyszenie Wyborcze "Skuteczni dla Zabrza" i w drugiej turze wyborów, jako niezależna kandydatka, została wybrana na Prezydenta Miasta Zabrze. Cztery lata później uzyskała reelekcję w pierwszej turze – otrzymała poparcie na poziomie 75%. Założycielka i przewodnicząca licznych organizacji pozarządowych. Stawia na partnerski dialog. Odznaczona wieloma nagrodami m.in. Złotym i Srebrnym Krzyżem Zasługi. Podejmowanie inicjatyw kulturalnych, gospodarczych, edukacyjnych, a także otwarcie na potrzeby drugiego człowieka i grup społecznych cechują prezydenturę Pani Prezydent. Paulina Ulfig ![]() Dziesiąty dzień naszej wspólnej zabawy w Teatrze Nowym wymagał od wszystkich uczestników ogromnej koncentracji. Zaczęły się wspólne ćwiczenia na scenie, aby do soboty widowisko było gotowe. Grupa scenograficzno-kostiumowa spędziła kolejny dzień na przygotowaniu scenografii. Szare kartony malowane farbami i sprejami zmieniają się w barwne i żywe tło. Mamy już piękny obraz przedstawiający piekło, las, wodę i zamek. Następnie uczestnicy usiedli na widowni, przyglądając się pracom na scenie. Ich zadaniem było obserwowanie poszczególnych scen w celu czerpania inspiracji do dalszych działań nad scenografią. Odbyło się kolejne czytanie scenariusza przez grupę dramatyczną. Czas spędzony tylko w swojej grupie poświęcili na ćwiczenia dykcyjne, ruchowe i rozgrzewające. Wchodząc na scenę rozpoczęli ciężką pracę. Opiekunowie dali młodzieży wiele cennych wskazówek, które mają ułatwić im grę aktorską. Od rana grupy wokalno - taneczna i lal-karska pracowały na scenie. Początkowo powtórzyli sobie wszystko to, co zrobili do tej pory. Po krótkim przypomnieniu, odbyła się pierwsza próba techniczna na scenie. Gdy doszła na scenę grupa dramatyczna rozpoczęło się składanie poszczególnych fragmentów w chronologiczną całość. Natomiast grupa dziennikarska udała się do Urzędu Miasta w Zabrzu. Ich zadaniem było spotkanie się i przeprowadzenie wywiadu z Panią Prezydent Małgorzatą Mańką-Szulik. Spotkanie to było bardzo przyjemne i umożliwiło rozwijanie zdolności dziennikarskich. Był to dzień pełen emocji. Wspólnie działanie na scenie pozwoliło na zrobienie ogromnego kroku w przód. Dominika Kostępska
|
||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() W dziewiątym dniu półkolonii grupy scenograficzno – kostiumowa, dziennikarska i część grupy wokalno – kostiumowej wybrały się na wycieczkę do zabrzańskiego Muzeum Górnictwa Węglowego. Zwiedzanie rozpoczęli od wystawy "Wehikuł czasu czyli podróż do lasu karbońskiego", gdzie dowiedzieli się z czego powstaje węgiel, jak wyglądał, jakie zwierzęta żyły i jaki panował klimat w lesie karbońskim. Zobaczyli także film odtwarzający przebieg dnia w takim lesie. Następnie Kierownik Działu Edukacji Pani Urszula Potyka, ubrana w śląski strój opowiadała o życiu i zwyczajach panujących kiedyś na Śląsku. Mogliśmy zobaczyć jak wyglądały dawne mieszkania, kim są patronki górników i osobiście poznać Skarbnika. W czasie wycieczki, druga część grupy wokalno– tanecznej oraz grupa lalkarska ćwiczyli na scenie pantomimę i rytmiczne chodzenie. Dzieci prze-prowadziły z opiekunką rozmowę na temat tremy i stresu przed wejściem na scenę. Uczestnicy uczyli się także jak wiarygodnie odegrać płacz. Łączyli grę aktorską ze śpiewem. Grupa dramatyczna dzień zaczęła od rozgrzewki, a następnie czytania scenariusza pod kątem wystawiania go na scenie. Po południu w ciszy i ogromnym skupieniu odbywały się próby na scenie. Praca nad spektaklem wygląda bardzo obiecująco ! Druga część grupy wokalno – tanecznej po powrocie z muzeum miała ćwiczenia głosowe. Dzieci ćwiczyły straszenie, taniec, a następnie omawiali z wychowawcą swoje postępy. Zainspirowana pięknym lasem karbońskim grupa scenograficzno– kostumowa, po powrocie do teatru zabrała się za tworzenie scenografii i rekwizytów. Na kartonach malowali las, rzekę, piekło i zamek. Kartony posłużyły im także do stworzenia głowy dla jednego z młodych aktorów. Dzień minął bardzo szybko i mimo wycieczki, był pracowity. W teatrze czuć już małe napięcie przed premierą. Paulina Ulfig ![]() Grupa dziennikarska wczorajszego dnia odwiedziła budynek „Głosu Zabrza” zostali oni oprowadzeni po miejscu pracy zabrzańskich dziennikarzy. Mogli zobaczyć miejsce pracy dyrektora naczelnego, fotoreporterów . Będąc w tej redakcji udało się im zamienić kilka słów z fotoreporterem tego magazynu Pawłem Franzke, który w „Głosie Zabrza” pracuje już cztery lata. Drugi grudnia 1959 rok- to właśnie dzień kiedy został wydana pierwsza gazeta tego tygodnika., ale dopiero w latach osiemdziesiątych władze zadecydowały że będzie to także głos Rudy Śląskiej. Od pięćdziesięciu paru lat jest on wydawany co tydzień w czwartek, jednak w historii tego tygodnika zdarzył się moment kiedy to doszło do wybuchu stanu wojennego, i wtedy magazyn ten przestał być wydawany na okres kilku tygodni. Swego czasu Głos miał siedzibę przy ulicy Wolności jednak od wielu lat siedziba tego magazynu mieści się na ulicy Brysza. Praca dziennikarza i fotoreportera niestety wiąże się z różnego rodzaju wyrzeczeniami. Jednym z nich jest poświęcanie mnie czasu rodzinie, bo do takiej pracy trzeba się bardzo angażować, trzeba włożyć w nią serce, całego siebie. Przede wszystkim także trzeba być świadomym tego że taka praca zabiera ogromną ilość czasu. Ogólnie rzecz biorąc cała praca takiego fotoreportera, dziennikarza jest bardzo trudna, ale także równie ciekawa i wciągająca. Jeśli wykonuje się zdjęcia to muszą one przekazywać jakąś treść, przesłanie, by przyciągało uwagę. Fotoreportażem trzeba także tworzyć historie układać jakiś ciąg zdarzeń, bo w końcu w takim zdjęciu zamyka się pewnie zdarzeni, trwające czasem jedynie ułamek sekundy. W tym zawodzie trudne jest też to że zawsze trzeba być dyspozycyjnym, być godowym na to, że w środku nocy, musisz się zerwać i dotrzeć na miejsce zdarzenia, by uwiecznić coś na fotografii, pokazać to czytelnikom „Głosu Zabrza” . By zostać fotoreporterem nie tylko należy potrafić robić dobre zdjęcia, ale także przemyśleć to jak takie zdjęcie ma wyglądać, co przekazać, czasem wystarczy mieś trochę „oka” , by sprawić żeby dana fotografia był najzwyczajniej w świecie ciekawa. W tym zawodzie można nauczyć się tego że zawsze możemy spotkać na swojej drodze coś zaskakującego. Ta praca uczy także elastyczności . Można tu spotkać także wielu ciekawych ludzi, jedni nam pomagają inni najchętniej podłożą nam kłodę pod nogę, trzeba być uważnym. Tu zawsze trzeba być gotowym na wszystko. Co do czasu jaki zajmuje napisanie artykuły, już po zebraniu informacji, to czasem może trwać to minuty, innym razem godziny. Wszystko zależy od tego o czym piszemy i ile uda nam się uzbierać materiałów. Podobna sytuacja wytwarza się gdy zbieramy materiały czasem zamyka się to w godzinie czasem w kilku miesiącach. Co do fotoreportażu to zbieranie materiału ilustracyjnego, gdy mamy do sfotografowania jakieś ważne wydarzenie, różnego rodzaju imprezy, zdecydowanie zabiera to dużo więcej czasu, jednak gdy jest to coś nie wielkiego, jakaś drobna rzecz zajmuje około jednej godziny, jednym z przykładów tych „drobnych rzeczy” jest jedne z ostatnich fotoreportażów, którym jest golonka. Najbardziej pracowitym dniem jest środa, bo to właśnie tego dnia tworzy się wygląd gazety, dla dziennikarzy bardzo pracowitymi dniami jest też poniedziałek i wtorek. W tej redakcji nie ma także konkretnego podziału, można by powiedzieć że każdy zna się na wszystkim, jednak w ogromnych redakcjach stwarza się właśnie poszczególne działy, każdy zajmuje się tym w czy jest najlepszy. Uważam że praca dziennikarz, bądź też fotoreportera jest bardzo interesująca, pełna wrażeń i ciekawych doświadczeń, jednak należy pamiętać że jest to też bardzo wymagająca i pochłaniająca bardzo dużo czasu praca. Redakcja ta jest też otwarta na młodych ludzi, pozwala im rozwinąć swoje skrzydła, nie je skracać Musimy także mieć świadomość tego że dziennikarz są od opisywania rzeczywistości, a nie jej zmieniania . Anna Jamróz ![]() Muzeum Górnictwa Węglowego powstało na terytorium Zabrza w 1981 r. Miasto powiązane jest z górnictwem od najdawniejszych lat. Pierwsza kopalnia w Zabrzu została otwarta 1791r. Ogromne wydobycie surowca dało gwałtowny rozwój cywilizacyjny i zyskało miano „stolicy polskiego górnictwa”. Ekspozycję muzeum w dużym stopniu zasilają eksponaty ze Związkowego Muzeum Górniczego w Sosnowcu, które funkcjonowało w latach 1948-1972. Dodatkowo wzbogacona o własne odkrycia archeologiczne i terytorialne oraz zakupy i darowizny zawiera ok. 32 tysięcy eksponatów. Na terenie muzeum można podziwiać szeroko rozbudowaną kolekcję przedstawiającą muzealia techniczne dotyczące poszczególnych działów górnictwa : urabiania, odwadniania, wentylacji, transportów, oświetlenia itp. W sposób jasny i czytelny ukazuje to pracę zarówno prostymi narzędziami, jak i skomplikowanymi machinami. W muzeum można cofnąć się w czasie, odwiedzając salę „Wehikuł czasu czyli podróż do lasu karbońskiego”. Wystrój sali odzwierciedla naturalne środowisko ziemskie sprzed 350-290 tysięcy lat. Znajdują się na miejscu fragmenty skamieniałych skrzypów karbońskich, a dopełnieniem jest prezentacja multimedialna. Wszystko to ma przybliżyć nam genezę powstania węgla kamiennego. Nieodłącznym elementem regionu śląskiego jest tutejsza kultura i tradycja. Na miejscu prezentowany jest śląski strój kobiecy. Składa się on z zapaski, kiecki, spódnicy, kiełbasy – wiązanego w pa-sie worka wypełnionego pierzem lub skrawkami materiałów, wierzchni, kabotki oraz wianka z ręcznie malowanymi kokardami. Przedstawiany jest typowy model rodziny śląskiej. Rodzina powinna być wielodzietna – ok. 12 bajtli (dzieci). Ich życie codzienne toczyło się w kuchni, natomiast pokój czyli izba, służyła tylko jako sypialnia. Każdy członek w rodzinie miał swoje obowiązki, które zmieniały się wraz z wiekiem. Ściśle związane z górnictwem są takie postaci jak św. Barbara, św. Kinga oraz Skarbnik. Obie święte są patronkami górnictwa. Barbara została świętą, gdyż w imię wiary oddała życie. Ojciec ściął jej głowę na rynku i w tej samej chwili został porażony piorunem. Natomiast św. Kinga w podarunku od ojca dostała kopalnię węgla na soli. Wrzuciła do niej pierścionek, aby pokazać, że jest to jej własność. Po przyjeździe do Krakowa w tamtejszej kopalni znaleziono pierścionek królewny Kingi. Wtedy Kinga przepowiedziała, że w okolicy Krakowa znajdują się ogromne złoża soli, które przyniosą bogactwo. Legendarnym Skarbnikiem jest ojciec Barbary. Jest on dobrym duchem kopalnianym, pomagającym przy wydobyciu oraz ostrzegającym przed niebezpieczeństwem. Przybiera on postać starca z siwą brodą i włosami, w białej szacie i lampą olejną w ręce, czasem przybiera kształt szczura lub konia. Za pokutę musi pracować w kopalni do końca świata , w tęsknocie za swą ukochaną córką. Każdy mieszkaniec Śląska powinien odwiedzić Muzeum Górnictwa Węglowego, aby zbliżyć się do swych korzeni i otrzeć się o śląską kulturę i tradycję. Dominika Kostępska
|
||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() Wczorajszego dnia wszystkie grupy zaczęły już powoli przygotowywania do spektaklu końcowego. Jedni rozpoczęli próby na dużej auli, inni zajmowali się pierwszymi próbnymi charakteryzacjami, plakatami bądź afiszami. Naszej pracy przyglądała się telewizja zabrzańska, która przeprowadzała wywiady z opiekunami grup oraz z uczestnikami półkolonii. Grupa wokalno-taneczna pod kierownictwem pani Renaty Spinek miała już próby w Sali Prób na Małej Scenie, gdzie dzieci już w strojach ćwiczyły rolę, piosenki, bądź też układy taneczne. Miały także próby z instrumentami - dzieci używały dzwonków, cymbałków i wielu innych instrumentów. Później rozpoczęły się próby na scenie Teatru Nowego. Grupa lalkarska oraz grupa wokalno-taneczna z elementami pantomimy w dniu wczorajszym pracowały razem, ponieważ wspólnie będą występować w spektaklu. Grupy te miały ćwiczenia rytmiczne, jednak mimo prób nie zabrakło czasu na zabawę. Dzieci wraz z wychowawcami grały w różne zabawy przed budynkiem naszego teatru. Ich zajęcia odbywały się głównie na scenie naszego teatru. Wszyscy mają już przydzielone role. Jedni grają z lalkami inni nie. Grupa scenograficzno-kostiumowa z samego rana przyglądała się strojom, jakie mieli na sobie uczniowie grupy wokalno-tanecznej , by w kolejnym etapie móc dobrać do tego odpowiednią charakteryzację i dodatki. Kolejnym interesującym doświadczeniem była charakteryzacja kolegi z grupy. Jednak zanim te makijaże trafiały na czyjeś twarze, były one projektowanie na kartce papieru. Projekty były bardzo ładne. Przeniesione na twarz, wyglądały jeszcze ciekawiej. Przedstawiały one między innymi zwierzaki, duchy, wampiry i inne różnego rodzaju baśniowe postacie. Pod koniec zajęć dzieci zajęły się przygotowywaniem strojów i scenografii do spektaklu „Krucytyrk”. Grupa dramatyczna wczorajszego dnia głównie skupiała się na rolach i tekstach do końcowego przedstawienia. Na początku dnia mieli rozgrzewkę dykcyjną i różnego rodzaju ćwiczenia. Później jednak rozpoczęli próby, które trwały do końca dnia. W przerwie młodzież należąca do tej grupy wykonywała ćwiczenia związane z koncentracją. Grupa dziennikarska, jak każdego dnia, przyglądała się pracy innych grup. Zajęli się oni także przyglądaniu się pracy dziennikarzy, którzy jak już wcześniej wspomniałam odwiedzili progi naszego teatru. Mieli oni także kolejną lekcję fotografii. Przeprowadzali także wywiad, który jest umieszczony w dzisiejszym wydaniu. Wykonywali także zdjęcia, redagowali bloga oraz gazetkę „Lato w teatrze”. Dzisiejszy dzień był dniem bardzo pracowitym dla każdej z grup, ponieważ premiera naszego spektaklu zbliża się wielkimi krokami. Anna Jamróz ![]() Charakteryzacja, to malowanie twarzy aktora oraz przyczepianie mu włosów i zarostów. Wykonujemy ją, aby dopasować twarz do kostiumu. Aby wykonać charakteryzację należy: 1.Oczyścić i nawilżyć twarz oraz spiąć włosy (aby nie przeszkadzały) 2.Nałożyć podkład 3.Wypudrować twarz 4.Delikatnie wymalować nos, usta i policzki 5.Nakładamy perukę (przy nakładaniu zarostów, na miejsce zarostów nie nakładamy podkładu, nie pudrujemy oraz nie malujemy) 6. Po przedstawieniu zmywamy twarz. Maciej Sielski ![]() Beata Dąbrowiecka –Wilczok Kierownikiem Literackim w zabrzańskim Teatrze Nowym jest od dwóch lat. Wcześniej pełniła tam funkcję Sekretarza Teatru i Asystenta Dyrektora. Obecnie do głównych Jej zadań należy (w konsultacji z Dyrekcją) analiza i dobór tekstów dramatów, możliwych do zrealizowania na scenie. To czy tekst nadaje się do wystawienia zależy od wielu czynników m. in.: ustalenia jakiego typu sztukę będziemy realizować (komedia, farsa, dramat), czy obsada przewidywana w tekście możliwa jest do zrealizowania i czy na planować premierę będzie odpowiednia ilość widzów. Należy stwierdzić jaki jest jego rodzaj, czy jest to przedstawienie festiwalowe, czy można całą obsadę przenieść na aktorów i przede wszystkim czy sztuka przyciągnie do teatru odpowiednią ilość widzów. Zdarza się, że zaproszony do pracy reżyser przynosi swój tekst. Pani Beata czyta tekst, analizuje go i omawia w teatrze. Po szalonych debatach, kiedy prace ruszają z miejsca, przychodzi czas na reklamę. Kierownik Literacki odpowiedzialny jest także za przygotowanie afiszy, napisanie tekstu na ulotkę informacyjną. Naprawdę ciężkim zadaniem jest stworzenie programu. Pani Beata musi dowiedzieć się, co niesie ze sobą przedstawienie, o czym mówi, czego dotyczy, do kogo jest kierowane. Szuka informacji i materiałów w bibliotekach. Ważne są wtedy konsultacje z reżyserem i Dyrektorami, aby upewnić się czy poszukiwania idą w dobrym kierunku. Analizuje wypowiedzi krytyków i szuka w nich “czegoś” czym teatr mógłby się pochwalić. Raz do roku w Teatrze Nowym organizowany jest Festiwal Dramaturgii Współczesnej „Rzeczywistość przedstawiona” i Pani Beata jest jego Sekretarzem. Do jej zadań należy m.in.: przygotowanie wielu imprez towarzyszących festiwalowi, nadzór nad gazetą festiwalową „Teatralnik”, redakcja katalogów i tekstów reklamujących. Nagłaśnia wydarzenie w mediach, szuka patronatów medialnych. Przygotowania rozpoczynają się tuż po za-kończeniu poprzedniego festiwalu. Dyrektor Naczelny, Kierownik Literacki i Kierownik Techniczny jeżdżą po całej Polsce w poszukiwaniu nadających się przedstawień. Pani Beata podczas trwania festiwalu zajmuje się gośćmi i nad-zoruje wszystko. Jest to ogromna i ciężka praca, jednak rekompensuje ją widok mnóstwa ludzi, którzy spotykają się na festiwalu, aby razem doświadczać magii teatru. Podczas tegorocznych półkolonii Pani Beata jest wychowawcą grupy dziennikarsko – promocyjnej i koordynatorem projektu. Przygotowania były trudne i stresujące, ale patrząc na obecne tutaj dzieci i młodzież pracująca z wielką pasją i zaangażowaniem - jestem spokojna o efekt końcowy – mówi. Jako dziewczynka zamiast bajek w telewizji oglądała spektakle Teatru Telewizji. Zawsze marzyła o pójściu do szkoły teatralnej, jednak nie była pewna czy chce zostać aktorką. Dzięki radzie dobrej znajomej została absolwentką kulturoznawstwa (specjalizacja teatrologiczna) na Uniwersytecie Śląskim. Tam też ukończyła również dziennikarstwo. W teatrze doskonale się odnajduje. Najbardziej szanuje i doceniam emocjonalność ludzi. W teatrze nie ma rutyny, bo nawet jeżeli wykonuje się te same czynności, to wyglądają one zupełnie inaczej. Teatr i aktorzy potrafią cudownie zaskakiwać. Bardzo ważny dla Pani Beaty jest też moment metafizyki na scenie. Traktuje teatr jak świątynię – nie każdy może wejść do niego na pełnych prawach. Teatr to zespół, który razem pracuje na wspólny sukces. . Czas wolny Pani Beata stara się spędzać aktywnie, dzięki czemu pozbywa się nagromadzonych stresów w neutralnym otoczeniu, ponieważ nigdy nie wolno odreagowywać na najbliższych osobach. Preferuje rower, basen i przede wszystkim jogę, która bardzo dobrze wycisza i wprowadza równowagę. Paulina Ulfig
|
||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() W dniu wczorajszym w grupie dramatycznej ruszyły pierwsze poważne przygotowania do spektaklu. Nasi młodzi aktorzy dzień rozpoczęli od ćwiczeń dykcyjnych i ruchowych, a po przeczytaniu scenariusza podjęli się pierwszych prób zobrazowania go. Dokonali także wstępnego podziału ról i odgrywali pierwsze sceny. Grupę dramatyczną wraz z ich koordynatorami czeka teraz naprawdę dużo pracy, ponieważ do premiery spektaklu zostało niewiele czasu. Grupa lalkarska połączyła się z jedną z grup wokalno – tanecznych by wspólnie rozpocząć zajęcia na scenie. Pod okiem opiekunów ćwiczyli pantomimę – dzieląc się na dwie grupy. Jedna z nich zarzucała na partnera lasso, a druga grała osobę manipulowaną. W dalszym ciągu ćwiczyli pracę z ku-kiełkami i lalkami, a także uczyli się jak dobrze i wiarygodnie odegrać strach. Mieli również za zadanie przeprowadzić szczerą rozmowę ze swoją lalką i poznać ją, dowiedzieć się co lubi jeść i jaka jest jej ulubiona bajka. Dzieci ubierały na głowy czarne rajstopy, aby nie było ich widać, kiedy poruszają kukiełką. Znaleźli także chwilę na relaks i odpoczynek leżąc na scenie w ciemności i słuchając muzyki. Do zadań grupy scenograficzno–kostiumowej należało stworzenie przestrzennego projektu scenografii. Na papierowych sześcianach, dzieci malowały farbami rzekę, zamek, źródło życia i las. Tworzyły także plakaty reklamujące zbliżający się spektakl oraz pierwsze projekty charakteryzacji, które następnie przenosili na swoje twarze w charakteryzatornii. Druga grupa wokalno – taneczna dobierała kostiumy oraz instrumenty, których użyją podczas przedstawienia. Ustawiali równieý pierwsze sceny, ćwiczyli wyjścia z kulis oraz poruszanie się po scenie. Przeprowadzili improwizację ruchową oraz ćwiczenia rytmiczne, które nagrywali, by móc skontrolować postępy. Natomiast do grupy dziennikarsko – promocyjnej dołączył nowy uczestnik – Maciek, który wcześniej był Paulina Ulfig ![]() W Teatrze Nowym w Zabrzu znajduje się Dział Promocji i Organizacji Widowni. Jednym z pracowników tego działu jest Paweł Janicki. Teatr pokochał w latach licealnych, kiedy chodził do klasy o profilu teatrologicznym w II LO w Zabrzu, prowadzonej przez panią prof. Marię T. Gorczycę. Obecnie studiuje kulturoznawstwo na Uniwersytecie Śląskim. Paweł na stanowisku specjalisty do spraw promocji pracuje od trzech lat. Poza nim w biurze pracują jeszcze dwie osoby: Aleksandra Kozicka i kierowniczka działu Edyta Stronk. Do ich obowiązków należy poinformowanie jak największej ilości osób o wydarzeniach w Teatrze oraz tych promowanych przez teatr. Cały czas poszukuje się nowych form i możliwości, aby informacje docierały do jak najszerszego grona. Wykorzystywane są do tego rozgłośnie radiowe, telewizyjne oraz prasa. Stosuje się kolportaż plakatów i ulotek w instytucjach miejskich. Są one dodatkowo umieszczane na słupach informacyjnych oraz roznoszone do innych placówek. Aktualizacja strony jest przeprowadzona regularnie, dlatego zachęcamy do częstego zaglądania na www.teatrzabrze.pl. Zbierana jest także baza osób, do których drogą mailową wysyłane są wszelkie informacje. Trudność tej pracy polega na tym, że nie zawsze z różnych przyczyn udaje się przyciągnąć oczekiwaną liczbę widzów. Pracownicy Działu Promocji i Organizacji Widowni muszą być dyspozycyjni. Nie jest to tylko praca biurowa, ale także praca w terenie. Zajęcie to jest niesamowicie ciężkie, ponieważ na barkach pracowników spoczywa odpowiedzialność za powodzenie sprzedaży danej sztuki Dominika Kostępska ![]() Kolejną grupą jaką opisujemy jest grupa lalkarska. Opiekunem tej grupy została pani Dagmara Ziaja. Pani Dagmara jest absolwentką Studium Teatrów Lalkowych im. J. Dormana w Będzinie, gdzie prowadziła zajęcia dla najmłodszych „Poznajmy teatr”. Kolejną rzeczą, jaką wykonywała było prowadzenie zajęć dla młodzieży w chorzowskim gimnazjum numer osiem. Przede wszystkim jednak jest aktorką w Teatrze Nowym w Zabrzu. Można ją zobaczyć między innymi w „Dziadach część II” w „Ojcowiźnie” oraz w „Pół żartem pół sercem”. Grupa lalkarska zajmuje się między innymi animacją i jej techniką. Poznaje rodzaje lalek jakimi operuje, a są to: pacynka, kukła, maska i jamajka. Uczestnicy także rozwijają swoją świadomość ruchu, która jest niezbędna by animować lalki. Zajęcia te mają na celu rozwijanie wyobraźni: Uczestnicy muszą wyobrazić sobie, że każda rzecz niezależnie od tego, czy jest to parasol czy miotła- jest lalką. Animatorzy na początku swojej pracy nie dostają lalek, lecz właśnie różnego rodzaju przedmioty codziennego użytku -wypowiada się pani Dagmara. Animacja, jak i trzymanie lalki jest bardzo trudne. Jak wypowiada się pani Dagmara - dzieci otrzymały i wybrały swoje lalki już po pięciu dniach. Uczestnicy, już w tej chwili, znają podstawy animacji i bardzo dobrze posługują się swoimi lakami. Dzięki zajęciom z panią Dagmarą dzieci dowiedziały się także, że posiadają w swoim ciele mięśnie, o których wcześniej nie miały pojęcia. Ich odblokowanie staje się niezbędne w animacji. Pani Dagmarze bardzo dobrze pracuje się z dzieciakami z jej grupy. Są zdyscyplinowane, otwarte, są one także chętne do pracy i rozwoju osobistego. Cała grupa jest bardzo zadowolona z zajęć z panią Dagmarą Ziają. Na pewno nauczą się czegoś ciekawego, co być może przyda się im w przyszłości. Anna Jamróz ![]() Półkolonie zaczynałem w dziecięcej grupie kostiumowo-scenograficznej, gdzie rysowaliśmy i zwiedzaliśmy teatr. Za długo nie wytrzymałem, gdyż znudziło mnie rysowanie. Trzeciego dnia zamieniłem grupę na młodzieżową grupę wokalno- taneczną. Lecz, gdy okazało się, że nie mogę wystąpić w spektaklu (wyjeżdżam), musiałem znów zamienić grupę. Wówczas z pomocą koordynatorów stwierdziłem, że będzie to grupa dziennikarsko-promocyjna. Chciałbym robić zdjęcia oraz relacjonować codzienne wydarzenia. Maciej Sielski
|
||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() Sobota była kolejnym dla nas pracowitym dniem. Przypadło nam pracować w utrudnionych warunkach. Na terenie Teatru Nowego ku zaskoczeniu wszystkich, odbywało się w czasie zajęć wesele. Jednak nasi dobrze zorganizowani wychowawcy nie poddali się i starali się mimo to zorganizować w pełni dzień. Każda z grup poczyniła pierwsze kroki w kierunku stworzenia widowiska teatralnego. Ekipa scenograficzno-kostiumowa zajęła się reklamą „Krucytyrku”. Przed gmachem Teatru Nowego przy użyciu kredy, robili rysunki powiązane z przedstawieniem. Pojawiały się rysunki z postaciami występującymi w tekście. Jednym z zadań tej grupy było także zaprojektowanie zamku. Projekt miał przedstawić zarówno wnętrze jak i wygląd zewnętrzny. Grupa wokalno-taneczna rozpoczęła od ćwiczeń rytmicznych, rozśpiewujących i oddechowych. Następnie przeszli do nauki piosenki „ Helokanie”, która będzie śpiewana w czasie spektaklu. Aby ułatwić naukę, uczestnicy przesłuchali oryginalnego nagrania. Na scenie grupa została połączona z grupą lalkarską. Wspólnie ćwiczyli elementy pantominy oraz techniki lalkarskie. Zajęcia te przygotowują ich do współpracy na scenie. Zajęcia grupy dramatycznie przebiegały w zupełnej koncentracji . Siedząc w kameralnej sali odbywała się próby czytania scenariusza. Wielokrotne powtórzenia z pewnością zaowocują w końcowym etapie pracy. Był to wyjątkowy dzień, dzięki któremu nauczyliśmy się radzić w każdej sytuacji i warunkach. Dominika Kostępska ![]() Nawiązując do filmu „50 lat Teatru Nowego w Zabrzu”, chcę przybliżyć wam jego historię. Budynek, w który dziś mieści się teatr dawniej był kasynem Huty Donnersmarck, do którego po ciężkiej pracy przychodzili pracownicy Huty, by wypocząć i odreagować. Teatr ten ma swoje początki w latach pięćdziesiątych-sześćdziesiątych, gdzie odgrywał ważną role jako miejsce kulturalne i edukacyjne. Teatr ten od początku powstania bardzo się rozwinął, do tej pory ma już za sobą ponad 220 premier. Teatr ten miewał czasy kiedy to widownia osiągała rekordową liczbę osób na spektaklach takich jak „Na szkle malowane” czy też „Wesele na Górnym Śląsku” . W zabrzańskim teatrze pracowało także wiele aktorów, którzy zostali wyróżnieni „Złotymi maskami” a między innymi są to Hanna Boratyńska(srebrna maska) oraz Zbigniew Stryj (złota maska). Na przestrzeni tych lat w Teatrze Nowym pracowało wielu znanych reżyserów takich jak: Mieczysław Daszewski, Adam Hanuszkiewicz i wielu innych. Nasz teatr został uhonorowany odznaką „Zasłużonego w rozwoju województwa katowickiego". Ogromnym wyróżnieniem dla naszego teatru był też złoty medal Komisji Edukacji Narodowej , który Teatr Nowy dostał jako pierwszy w Polsce! Zabrzański teatr organizuje także Ogólnopolski Festiwal Dramaturgii Współczesnej „Rzeczywistość przedstawiona” . Nasz zabrzański teatr przyciąga wielu wielbicieli teatru którzy z chęcią oglądają spektakle. Warto odwiedzać Teatr Nowy, by móc oglądać sztuki, które dzięki wspaniały aktorom doprowadzają nas do łez, i pozwalają przeżyć wiele wspaniałych chwil! Wszystkim, którzy sprawiają, że teatr jest jaki jest i czynią go wyjątkowych dziękujemy! Anna Jamróz ![]() 30 marca 2007 roku na deskach Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu po raz pierwszy zagrano sztukę pod tytułem „Był sobie Polak, Polak, Polak i diabeł, czyli w heroicznych walkach narodu polskiego wszystkie sztachety zostały zużyte.”. Autorem scenariusza jest Paweł Demirski, a reżyserii podjęła się Monika Strzępka. Sztukę rozpoczyna wulgarny i zarazem zabawny dialog na temat marzeń i chęci zobaczenia światełka na końcu tunelu odbywający się w całkowitej ciemności. Kiedy zapalają się światła, pojawia się wspaniała scenografia (autorstwa Marcina Mierzickiego), która składa się z bramki ławki rezerwowych, które, jak domyślamy się z późniejszych rozmów, tworzy coś na kształt czyśćca. Przed ławką leży siedem plastikowych worków na zwłoki, z których kolejno wychodzą aktorzy. Postacie w wulgarny i nieprzyzwoity sposób przedstawiają historie swojego życia śmierci. Mamy na przykład Gwizdkę (Monika Fronczek), która panicznie bała się biedy i była w stanie zrobić wszystko dla pieniędzy i sławy; Dresiarza, który ginie od kuli policjanta i nawiedza potem swoich rodziców; Chłopca z depresją, którego rodzice wyjechali za granicę w pogoni za pieniędzmi. Mamy również postać Wandy, której zachowanie bardzo odbiega od zachowania innych bohaterów. Kiedy dziewczyna mówi, światło skierowane jest tylko na nią, wszyscy milkną i nieruchomieją, a w tle rozbrzmiewa posępna muzyka. Uciekając z obozu koncentracyjnego została wrzucona przez koleżankę do studni. Bohaterowie na ławce rezerwowych czekają w kolejce na wejście do nieba. W spektaklu świetnie zastosowano konwencję „teatru w teatrze”. Na ławce siedzi trenerka – inspicjentka, która często wtrąca się i podpowiada postaciom, które na scenie grają swoje role i chcą w nie ingerować. Inspicjentka przez cały spektakl nie pozwala na to i sztywno trzyma się scenariusza, z którym się nie rozstaje. Na największą uwagę i pochwałę zasłużyli sami aktorzy za swoją znakomitą grę aktorską. Na scenie nie ma żadnej postaci, która byłaby źle zagrana, której by się nie wierzyło i nie chciało na nią patrzeć. W szczególności warto zwrócić uwagę na Wandę graną przez Beatę Rynkiewicz- Zaborowską, Gwiazdkę – Monika Fronczek oraz Dresiarza – Piotr Wawer. Niewątpliwą pomocą dla aktorów były bardzo wiarygodne i dobrze dobrane kostiumy stworzone przez Olę Komarzeniec. Sztuka w wulgarny sposób przedstawia obraz społeczeństwa polskiego. Często ociera się o granicę dobrego smaku, jednak zgrabnie unika przekroczenia jej. Każdy z bohaterów ma do opowiedzenia swoją historię, w której nierzadko jest mnóstwo trafnych spostrzeżeń na temat naszych rodaków. Paulina Ulfig ![]() Szóstego dnia półkolonii w Teatrze Nowym w Zabrzu grupa dziennikarsko-promocyjna miała okazję oglądać film pod tytułem „50 lat Teatru Nowego w Zabrzu” . Film ten jest dokumentem, który został wyreżyserowany przez Krzysztofa Korwin-Piotrowskiego. Dokument ten został nagrany z okazji pięćdziesięciolecia naszego teatru. Zawiera on wypowiedzi wielu ludzi, którzy są związani z zabrzańskim teatrem. Można tam między innymi usłyszeć Wincentego Grabarczyka, Bernarda Krawczyka, są to aktorzy, którzy dawniej grywali w naszym teatrze, ale wypowiadali się tam także aktorzy , którzy do dziś występują Teatrze Nowym do dnia dzisiejszego na przykład: Hannę Boratyńską, Danutę Lewandowską, Zbigniewa Stryja, który jest nie tylko aktorem, ale także zastępcą dyrektora do spraw artystycznych, a także Jolantę Niestrój-Malisz. Można usłyszeć tam także wypowiedź pani prezydent Małgorzaty Mańki-Szulik, która z chęcią wspomina czasy, kiedy to jeszcze z własnym narzeczonym przychodziła na spektakle. Każda z tych osób wypowiada się bardzo Czule i z sympatią o naszym teatrze. Dokument ten ukazuje rozwój Teatru Nowego na przestrzeni pięćdziesięciu lat. Pokazuje jak się zmieniał, co wystawiał przez tyle lat. Film ten oceniam bardzo pozytywnie . Uważam także, że jest on skierowany zarówno do starszych, jak i do młodszych widzów. Uważam, że bardzo ważną rolę pełni udokumentowanie jubileuszu Teatru Nowego, dzięki temu wydarzenie to trwale zapisze się na kartach historii. Anna Jamróz
|
||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() Od wczoraj już zaczęły się już pierwsze przygotowania do spektaklu. Grupa lalkarska zajęła się ciekawymi ćwiczeniami dotyczącymi śwadomości własnego ciała oraz rozluźnienia go. Dzieci poraz pierwszy dostały lalki, z którymi mieli się zapoznać oraz zaprzyjaźnić, by później na scenie czuć się z nimi dobrze. Następnie grupa zapoznała się ze scenariuszem spektaklu. Kolejną rzeczą było robienie przez uczestników półkoloni lalek, co sprawiało im ogromną frajdę. Mogli wykonać to, co chcieli według własnej inwencji twórczej. Ich kukły były wykonywane bardzo starannie, i nie ukrywam, że były bardzo ładne. Grupa kostiumowo-scenograficzna zajęła się szczegółowym poznaniem scenariusza . Kolejną rzeczą jaką wykonywali było rysowanie bożątek nawiązujących do tradycji regionalnych. I tu znowu pole do popisu miała ich wyobraźnia. Ale by nie było zbyt łatwo mieli już zaproponowane kolory, każdy z nich inny. Kolejnym zadaniem było tworzenie zwierzątek z kartki papieru, imitacją wegla, inspirowaną kopalnią Guido. Było to ciekawe doświadczenie, ponieważ uczestnicy tworzyli imitację tej kopalni w foyer(czyt.fłaje). Po zakończeniu ich pracy nasze teatralne foyer wyglądało jak prawdziwa kopalnia! Niesamowite wrażenie. Grupy wokalno-taneczna zajęła się omówieniem strojów, które będą ubarwiać ich występy podczas występu na zakończenie półkolonii. Podobnie jak w/w grupa również tworzyła także na bardzo dużym formacie rysunki przedstawiające kopalnie Guido. Grupy były zadowolone z zajęć zarówno z panią Renatą jak i z panem Elie. Grupa dramatyczna zajmowała się wczoraj pracą nad dykcją. Jednak przede wszystkim rozmawaili na różnego rodzaju trudne tematy, by móc się otworzyć i nawiązać ze sobą pewnego rodzaju więź. Mieli także do zaprezentowania scenki. Zajęcia te na pewno zostaną jeszcze długo w ich pamięci. Grupa dziennikarsko-promocyja, jak każdego dnia przyglądała się reszcie grup, by potem móc podsumować cały dzień spisując z niego relację i zrobić reportaż fotograficzny, a także wszystko zamieścić na codziennym blogu. Mieli oni także kolejną przydatną lekcje fotografii, by każdy fotoreportaż z dnia na dzień stawał się lepszym. Byliśmy także w laboratorium fotograficznym, by móc poznać kolejne tajniki fotografii. Podsumowywując każda grupa znów miała okazję nauczyś się wielu bardzo interesujących rzeczy. Już uczęszczając na nasze zajęcia moża zauważyć, że każda z grup powoli przybliża się do końcowego spektaklu, który z pewnością wywrze olbrzymie wrażenie na publiczności. Anna Jamróz ![]() Teatr kojarzy się przede wszystkim z występującymi w nim aktorami. Jednym z aktorów pracujących w zabrzańskim Teatrze Nowym jest Andrzej Kroczyński, absolwent Policealnego Studium Aktorskiego im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Jest to o tyle nietypowa szkoła aktorska, że zajęcia odbywają się w teatrze. Studenci już i od pierwszego roku odbywają praktyki na scenie. Pan Andrzej spędził w studium trzy lata, a później zatrudnił się w Teatrze Nowym. Pracuje tutaj już dziewięć lat. Aktorstwo jest dla niego pasją, przyjemnością i przygodą. Nie potrafi odpowiedzieć na pytanie dlaczego został aktorem. Od dzieciństwa w pewien sposób ciągnęło go na scenę. Już w przedszkolu jako pierwszy zgłaszał się do recytowania wierszy i uczył się ich już na drugi dzień. Praca na scenie otworzyła go na innych ludzi, dała mu pewność siebie i rozwinęła wyobraźnię. Zawód aktora pozwala uporać się z własnymi emocjami i pomaga w pracy nad sobą. Jeżeli chodzi o tremę, Pan Andrzej odczuwa ją do dziś, ale w różnym stopniu nasilenia. Wszystko zależy od przygotowania do roli. Jeżeli jest ono perfekcyjne, wyjście na scenę nie jest stresujące. Zdenerwowanie występuje przed premierami i to tylko za kulisami. Po przekroczeniu progu wszystko znika, bo na scenie nie ma czasu na stres. W teatrze najważniejszy jest kontakt z żywym widzem, rozmowa z nim poprzez sztukę. Pan Andrzej najlepiej wspomina te najtrudniejsze role, takie jak na przykład: Widmo Złego Pana w „Dziadach cz. II”, Grabca w „Balladynie” lub Demona - Bis (diaboliczne alter ego głównego bohatera) w „Lękach porannych”. O aktorstwie rozmawialiśmy także z jednym z młodych uczestników półkolonii, siedemnastoletnim Jakubem S. Aktorem chce być, ponieważ dzięki „wejściu” w daną rolę może przekazać widzom wartości, których nie przekazałby jako on sam. Poza tym gra na scenie sprawia mu ogromną frajdę. Aktorstwo to dla niego rozmowa z drugim człowiekiem, dialog. Niezwykle ważnym miejscem dla aktora, oczywiście poza sceną, jest garderoba. To tam już godzinę przed spektaklem schodzą się wszyscy aktorzy i w spokoju przygotowują się do wyjścia na scenę. Na każdym stanowisku stoi kasetka z wszystkimi potrzebnymi kosmetykami, a w szafie wiszą kostiumy. Aktorzy do pomocy przy przebieraniu mają odpowiedzialne za to osoby, które nazywamy garderobianymi. Zdarza się, że podczas zmiany jednego kostiumu pomagają trzy garderobiane. Ich pomoc najczęściej potrzebna jest kobietom, ze względu na to, że ich stroje mają wiele elementów. Aktorstwo jest fascynującym zawodem, który pomaga w zrozumieniu siebie i drugiego człowieka. Paulina Ulfig ![]() Grupa dramatyczna prowadzona jest przez Marka Pasiecznego i Jarosława Karpuka. Ich działanie podczas zajęć nie polegają na kształceniu sztuki aktorskiej, wcielanie się w obce postacie czy odgrywanie gotowych scen. Głównym celem warsztatów jest pobudzenie drzemiącego pokładu emocji, uczuć i wrażliwości. Marek Pasieczny jest reżyserem teatralnym, debiutującym w 1987 roku. Do dnia dzisiejszego zrealizował ponad 20 spektakli. Jest także nauczycielem akademickim. Prowadzi zajęcia teatralne z dziećmi i młodzieżą. W tegorocznym projekcie „Lato w teatrze” pełni funkcję reżysera i opiekuna grupy dramatycznej. Z młodzieżą będzie pracował nad drugą częścią spektaklu „Krucytyrk”. Reżyser nie ma gotowej wizji spektaklu : Cały sens to pobudzić ich własne pomysły, kreację i pozwolić na improwizację. Wszystkie ich poczynania mają na celu zbudowanie wzajemnej relacji, wzbudzenia zaufania, aby bohaterowie na scenie mogli być autentyczni. Ideą przedsięwzięcia jest proces działania, nie efekt końcowy. Drugim opiekunem grupy jest Jarosław Karpuk, absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie, gdzie uzyskał stopień magistra sztuki aktorskiej. Jako aktor występuje na deskach Teatru Nowego w Zabrzu. Z młodzieżą pracuje nad wyrażaniem emocji, umiejętności nazywania poszczególnych stanów ducha i otwarciem swego serca. Uczestnicy starają się wydobyć ze swojego wnętrza to co najważniejsze, najcenniejsze i nieskazitelne. Ich ocenie podlega tylko autentyczność gry aktorskiej. Wszyscy nastawiają się na uczciwe wyrażanie swoich uczuć i emocji. Młodzież uczy się brać odpowiedzialność za własne poczynania na scenie, jak i partnera. Ważna jest również wrażliwość i otwartość w stosunku do drugiego człowieka. Pan Jarosław ma swoje priorytety: W szczególności zależy mi, aby każdy potrafił przede wszystkim nazwać i trafnie przedstawić swoje emocje. Dla niego samego jest to ważne doświadczenie, które nauczyło go spontaniczności młodego człowieka i uciekania od rutyny. Sprawia to, że stał się wewnętrznie bogatszym, a co za tym idzie szczęśliwszym. Zajęcia w grupie opierają się krótkich, indywidualnych wypowiedziach, które mają na celu wyrażenie swojego stanu ducha. Starają się wyrazić bogactwo uczuć w zwykłym spojrzeniu, bez użycia gestów, ruchów. Odgrywane są etiudy indywidualne, ćwiczenia w parach i rzadkie ćwiczenia w grupach. Przyglądając się etiudzie, muszą następnie powiedzieć jakie wrażenie wywarła na nich. Konsekwentnie przeprowadzane są ćwiczenia nad dykcją oraz emisją głosu. Nie brakuje również pracy nad koncentracją. Dużo czasu poświęca się na rozbudowywaniu świadomości o pamięci emocjonalnej. Grupa często współpracuje z innymi opiekunami, w tym Elie Zeitouny, który pokazuje np.jak włączyć ruch w działania sceniczne. Najlepszym podsumowaniem są słowa pana J. Karpuka Nie należy szukać siebie w teatrze, lecz teatru w sobie. Należy mieć tylko nadzieję, że to zdanie będzie przyświecał cel każdemu adeptowi sztuki, jak i doświadczonemu aktorowi. Dominika Kostępska
|
||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() W ucieczce przed monotonią pracy, dnia czwartego zorganizowana została wycieczka do zabytkowej kopalni Guido. Dzieci i młodzież od rana zgromadzona pod dachem teatru przez godzinę zajęła się luźnymi zabawami. Grupa wokalno-taneczna została zaznajomiona z tekstem „Krucytryk”. Ekipa dramatyczna miała ćwiczenia dykcyjne, których nigdy za wiele. Grupa scenograficzna spędziła ten czas na zajęciach tematycznych, robiąc rysunki legendarnego Skarbnika. Zwartą grupą wyszliśmy poza mury teatru, kierując się w stronę przystanku tramwajowego. Dzielnie weszliśmy do tramwaju i chwilę przed godziną 11.00 nasza liczna grupa zebrała się przed szybem kopalnianym. Zabytkowa kopalnia Guido w Zabrzu funkcjonuje od 1855 roku. Jej nazwa została zaczerpnięta od imienia założyciela Guido Henckel von Donnersmarcka. Na miejscu zostaliśmy podzieleni na trzy grupy wycieczkowe. Każda osoba dostała wyposażona w kask, bez którego zjazd w podziemia jest niemożliwy. Tuż przed zjazdem mieliśmy możliwość obserwacji pracy maszyny wyciągowej szybu. Jest ona ręcznie sterowana przez maszynistę, który nadzoruje pracę maszyny. Po paru minutach weszliśmy do szybu „kolejowego” nadszybie i rozpoczęła się nasza kopalniana przygoda zjeżdżając do poziomu 320. Wychodząc z szybu pierwszą rzeczą rzucającą się w oczy była podwieszana pod sufitem rzeźba konia. Wiąże się z dawnymi czasami, kiedy to do pracy na kopalni było zaprzęgane konie, które najpierw trzeba było przetransportować na dół. Na szczęście praktyki te prowadzone były do roku 1956, a później zastąpiono konie maszynami. Później ruszyliśmy kopalnianym chodnikam „przekop główny”, który rozpoczynał trasę wycieczkową. Podczas zwiedzania mogliśmy zobaczyć takie maszyny jak taśmę wyciągową, skleper, alpina drążenia chodników itp. Zobaczyliśmy również podpory, zapory powietrzne, zbieralnie, anemometr. Ciekawostką jest iż każdy kolor kasku odpowiada wykonywanej funkcji na kopalni, tak więc przykładowo zielony należał do elektryków, a niebieski do ślusarzy. Po trzech godzinach zwiedzania wróciliśmy na powierzchnie szybem „kolejowym: podszybie, gdzie pożegnaliśmy przewodników. Następnie na miejscu spędziliśmy miło czas na wspólnej zabawie przed szybem. Cała młodzież rozdzieliła się na dwie konkurujące grupy : zieloną i żółtą. Ostatecznie w zabawie zwyciężyła drużyna żółta. Szczęśliwi wróciliśmy do teatru, gdzie porozchodziliśmy się w grupach wspólnie z opiekunami. Śmiało można powiedzieć, ze każdy jest zadowolony z dzisiejszego dnia, gdyż co po niektórzy zwiedzali kopalnię po raz pierwszy. Dominika Kostępska ![]() Wczorajszego dnia zwiedzając zabytkową kopalnie Guido mieliśmy okazję porozmawiać z panią Anna Stadnicką, która jest głównym specjalistą zajmującym się promocją oraz wydarzeniami kulturalnymi przy pomocy kadry współpracującej razem z nią. Rozmawiając z panią Anną dowiedzieliśmy się że najniższy poziom na jaki zwiedzający mogą trafić to niewiele powyżej poziomu 340 metrów, naszym półkolonią udało się tam dotrzeć dzięki przewodnikowi, który przybliżał nam historię tej kopalni. Pytając panią Annę o rozrywkę jakiej może dostarczyć ta kopalnia udało nam się ustalić, że działa tu Teatr na poziomie oraz Muzyka na poziomie, znajdujący się na Poziomie sztuki, co miesiąc odbywają się w nim koncerty, spektakle, którym zresztą zawsze towarzysz duża i wierna widownia. To wszystko zaczęło się dość ciekawie, ponieważ jednym koncertem czym był Jazz Improwizowany, co przyciągnęło sporą liczbę słuchasz i spowodowało że tego typu imprezy zagościły w Kopalni Guido na stałe. Wszystkie te występy odbywają się na poziomie 320 metrów, co raczej nie jest spotykane w Europie, a tym bardziej w Polsce. Jest to niezwykłe przeżycie móc uczestniczyć w spektaklu, który odbywa się głęboko pod ziemią i stąd też wzięła się ta nazwa- Teatr na poziomie czy też Muzyka na poziomie. Jednymi z ostatnich odbywających się spektakli był spektakl muzyczny w reżyserii Krystyny Jandy o nazwie Flamenco namiętnie. Kolejną atrakcją, która będzie dostępna w najbliższych latach będzie Turbo golf, który będzie się znajdował na poziomie 170 metrów. Pytając o zabytki w naszej kopalni dowiedziałyśmy się że jest ona sama w sobie zabytkiem, ale możemy w niej także spotkać maszyny górnicze, komory geologiczne, funkcjonuje tu także ekspozycja poświęcona Pamięci Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników, znajduje się tam także wiele fotografii, które wręcz zdobią ściany kopalni, można spotkać tam jeszcze wiele więcej zabytków które nie sposób wymienić. Pani Anna jak można zauważyć z ogromnym zaangażowaniem wykonuje swoje obowiązki, gdyż nasze Guido przyciąga sporą liczbę zwiedzających. Myślę że promocja ma duży wpływ na to czy ludzie będą chętnie odwiedzali bramy naszego muzeum. Dlatego też serdecznie dziękujemy zarówno pani Annie a także wszystkim którzy dbają o promocję rozwoju kulturalnego naszego miasta. Anna Jamróz ![]() W 1855 roku magnat ziemski, książę Guido Henckel von Donnersmarck założył kopalnię „GUIDO”, która przyjęła nazwę od jego imienia. Drążenie pierwszego szybu „Barbara” nie zostało ukończone , jednak już w 1859 roku powstał drugi szyb Concordia, który osiągnął 97 metrów i został oddany do użytku. W latach 70-tych dziewietnastego wieku rozpoczęto regularnie wydobywać węgiel. Po wyeksploatowaniu złóż węgla kopalnia została przekształcona w centralny węzeł odwadniania rejonu. Jednak kiedy kopalnie, którym służył, rozpoczęły wydobycie na niższych poziomach, „GUIDO” straciło na znaczeniu. Po II wojnie światowej stało się nieczynnym rejonem Kopalni Makoszowy. W 1967 roku zakład przekształcono w „Kopalnie Doświadczalną Węgla Kamiennego M – 300”, gdzie prowadzone były doświadczenia eksploatacyjne z maszynami górniczymi. W latach 1982 – 1996 na terenie tej kopalni działał „Skansen Górniczy Guido”. Była to jedyna kopalnia węgla kamiennego udostępniana dla turystów. Dzięki działaniom wielu ludzi, którym leżało na sercu zachowanie dziedzictwa przemysłowego naszego regionu, podjęto kroki, które miały na celu uratowanie obiektu poprzez adaptowanie go na cele turystyczno – muzealne. 16 czerwca 2007 roku „Zabytkowa Kopalnia Węgla Kamiennego GUIDO” została udostępniona turystom. Paulina Ulfig
|
||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() Trzeciego dnia od samego rana czekały na uczestników warsztatów intensywne zajęcia . Każda z grup po zapoznaniu się z planem dnia, przystąpiła do ciężkiej pracy. Kolejne grupy zagościły dziś na wystawie „ Świat w 3D” na terenie parkingu centrum handlowego Platan. Tym sposobem grupa lalkarska i scenograficzno- kostiumowa mogły wspólnie podziwiać fantastyczne zakątki świata, przestawione na fotografiach 3D. Następnie mogły wziąć udział we wspólnej zabawie, prowadzonej przez animatorów, która miała na celu integrację . Uczestnicy z zachwytem powrócili do teatru, by przystąpić do dalszych zadań. Grupa scenograficzno-kostiumowa po powrocie zajęła się rozwijaniem wyobraźni przestrzennej. Ich zadaniem było stworzenie stojącej wieży zamkowej. Powstające bryły dawały uczestnikom możliwość rozwinięcie swoich zdolności manualnych i sprawności ruchowej. Wielu z nich zadbało nawet o najdrobniejsze szczegóły w swoich pracach. Zabawy grupy lalkarskiej pozwalały na zacieśnienie więzi uczestników, bliższe poznanie, wzbudzenie zaufania oraz rozwijanie sprawności ruchowej. Daje to wszystkim wiele radości i swobody. Zaczęły się prace nad drobnymi etiudami z przedmiotem oraz ćwiczenia wprowadzające do widowiska. Każdy ma możliwość szkolenia się pod kątem różnych technik lalkarskich, takich jak działania z użyciem lalek, pacynek, kukieł, jawajek, lalek mimicznych czy masek. Interesujące zajęcia odbyła dziś grupa dramatyczna. Na podstawie piosenki ćwiczyli swoją dykcję, podmieniając np. w słowach wszystkie samogłoski „a” na „ e” . Nieco później znaleźli się na scenie. Każdy z osobna siadał na środku sceny, opowiadając o różnych momentach swego życia. Niektórzy sięgali do najdalszych zakątków umysłów, by przywrócić wspomnienia. Ćwiczenie to ukazywało emocje, osobowość człowieka , a przede wszystkim pozwalało popracować nad pamięcią emocjonalną. Ostatnim etapem ich pracy było czytanie poezji. Tutaj najważniejsze było pobudzenie świadomości nad tekstem z uwzględnieniem intencji. Ostatnią grupą jest grupa wokalno-taneczna. Zorganizowano im zajęcia harcerskie, dzięki którym mogli zabawić się w pląsy i poznać tajniki szyfrowania. Następnie były podstawowe ćwiczenia z zakresu pantominy. Jednak najciekawsze były ćwiczenia rytmiczne. Zaproszono do współpracy w tych ćwiczeniach grupę lalkarską. Obie grupy miały za zadanie w wolnym rytmie poruszać się jak robot. Dużą przyjemność sprawiła im improwizacja ruchowa, ponieważ mogli wykazać się własnymi pomysłami. Dzień ten przyniósł wiele wrażeń i emocji. Każdy z niecierpliwością czeka na kolejny dzień w teatrze, który z pewnością będzie różnił się od poprzedniego. Dominika Kostępska ![]() Głównymi zamierzeniami grupy kostiumowo – scenograficznej jest poruszenie i rozwój wyobraźnii abstrakcyjnej i kreatywności u uczestników. Koordynatorzy chcą także, aby dzieci i młodzież nie patrzyły na sztukę konserwatywnie oraz nauczyły się działania w zintegrowanej grupie. Jednym z opiekunów grupy kostiumowo – scenograficznej jest Andrzej Kroczyński, absolwent Policealnego Stiudium Aktorskie przy Teatrze im. S. Jaracza w Olsztynie oraz absolwent Studium Sztuki Wizualnej i Techniki Teatralnej, Filmowej i Telewizyjnej w Warszawie kierunek charakteryzacja i scenografia oraz przede wszystkim jest aktorem Teatru Nowego w Zabrzu. Drugim opiekunem jest Adrian Ryński,plastyk fotograf, ukończył Liceum Plastyczne w Zabrzu kierunek Fotografia, absolwent Politechniki Śląskiej Wydziału Architektury, kierunek Architektura Wnętrz w Gliwicach. Na swoim koncie ma prowadzenie kursów z zakresu wizażu i stylizacji dla młodzieży w "Akademii Stylu" w Zabrzu oraz w latach 2006 – 2009 pomoc w prowadzeniu zajęć plastycznych, rysunek i malarstwo u Lecha Poeche w Zabrzu. Uczestnicy półkolonii w nadchodzących dniach będą przygotowywać scenografię do przedstawienia, kostiumy z ogólnie dostępnych materiałów, czyli stworzą coś z niczego i nauczą się podstaw charakteryzacji. Grupa liczy trzynaście osób, składają się na nie zarówno dzieci, jak i młodzież. Uczestnicy dotychczas nauczyli się m. in jak działają lalki. Paulina Ulfig ![]() Kolejnym bardzo ważny miejscem, grającym dość sporą rolę w naszym zabrzańskim teatrze jest malarnia. To właśnie do nie trafiają meble i różnego rodzaju przedmioty, które wcześniej zostały stworzone w stolarni. Miejsce to służy do wykończenie danego przedmiotu, bądź też mebli czy też do wykonywania go zupełnie od zera. Kolejną rzeczą jaką robi się w tym niezwykłym miejscu jest obijanie, malowanie rekwizytów, przygotowywanie afiszy oraz innych przedmiotów, które wkrótce znajdą się na scenie (jako scenografia) i będą ubarwiać swoim wyglądem spektakl. Malarnia ta w naszym teatrze działa od początków jego działalności, czyli aż od 1959 roku, co czyni ją jeszcze bardziej wyjątkową. Pracownikiem tej malarni jest Bartłomiej Latoszek, który ma olbrzymi staż w naszym teatrze, jak udało nam się dowiedzieć pan Bartłomiej pracuje sam, jednak przy dużych projektach pomaga mu grupa ludzi, będący wykonawcami tego zawodu. Po rozmowie z panem Latoszkiem udało mi się wywnioskować, iż jest to bardzo odpowiedzialny zawód. Pan Bartłomiej ukończył Liceum Plastyczne w Katowicach, i tak też się zaczęła jego przygoda z teatrem, gdzie jeszcze jako student przychodził na praktyki. Ostatnimi rekwizytami jakimi zajął się pan Bartłomiej było przygotowanie się do spektaklu Balladyna. Praca na tym stanowisku to nie jedyne zajęcie pana Latoszka, ponieważ jest on także instruktorem grupy teatralnej „Adept”, która ma za sobą kilka osiągnięć. Niewątpliwie jest on człowiekiem bardzo pracowitym, pełnym energii, który lubi swoja prace, dzięki czemu tak dobrze mu to wychodzi. Myślę, że można spokojnie powiedzieć, że to miejsce jak i jego „operator” odnoszą w teatrze niewątpliwie bardzo ważną rolę. Spoglądającym na wszystko wyłącznie z widowni, będąc widzem mino naszych częstych zachwytów nad scenografią, nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak ciężką pracą jest wykonanie tego od zera. Dlatego też doceńmy to! Anna Jamróz ![]() W centrum miasta Zabrze znajduje się Punkt Informacji. Do ogólnych zadań tego punktu należy promowanie miasta pod wieloma względami. W biurze można uzyskać informacje na temat wydarzeń kulturalnych, imprezowych i sportowych w mieście. Poza tym można zdobyć informacje o zabytkach znajdujących się na terenie miasta oraz obejrzeć mapy topograficzne. Wszystkie te informacje rozprowadzane są w formie zgromadzonych w punkcie ulotek, plakatów, afiszy itp. Dodatkowo w godzinach otwarcia jest dostęp do komputerów z łączem internetowym, gdzie pozyskujemy dodatkowe informacje, takie jak rozkłady komunikacji miejskiej, PKP i PKS. Natomiast przed biurem znajduje się tzw. infobox, z którego można pozyskać co ważniejsze informacje. Biuro zajmuje się także poradnictwem dla turystów indywidualnych. Redagowane jest gazeta regionalna „Nasze Zabrze” i gazeta „Domu Muzyki i Tańca” - „Sufler”. W czasie wakacji w miejsce „Suflera”, wydawany jest harmonogram imprez kulturalnych. Biuro współpracuje również z Miejskim Muzeum, dzięki czemu można zobaczyć tam plakaty i obrazy różnych artystów. Punkt Informacji o mieście jest potrzebny zarówno turystom jak i mieszkańcom Zabrza. Dominika Kostępska
|
||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() Zajęcia warsztatowe w teatrze, jak zawsze rozpoczęły się o godzinie dziewiątej. Grupy wokalno – taneczne i grupa dziennikarsko – promocyjna wybrały się razem ze swoimi opiekunami na parking centrum handlowego „Platan”, na którym stanął duży, biały, tajemniczy namiot. W środku czekała na nich wystawa około trzydziestu niezwykłych, trójwymiarowych zdjęć z najróżniejszych zakątków świata. Organizatorem ekspozycji jest miesięcznik National Geographic Polska oraz Apsys Polska. Przy wejściu każdy otrzymał specjalne okulary, dzięki którym fotografie wyświetlane na telewizorach oraz te wystawione, stały się nadzwyczajnie realne. Zdjęcia m.in. z Kenii, Kambodży i Meksyku zrobiły na wszystkich ogromne wrażenie. Wydawało się, że jest się w zupełnie innym wymiarze. Grupy zostały oprowadzone przez animatorów, z którymi następnie wzięły udział w zajęciach warsztatowych, które miały na celu integrację, poznanie ciekawostek dotyczących różnych krajów i przede wszystkim dobrą zabawę. W tym czasie w teatrze pozostali uczestnicy półkolonii ciężko pracowali. Grupa kostiumowo – scenograficzna skupiła się dziś na bardzo mrocznych tematach. Opisywali swoje odczucia podczas patrzenia na maskę diabła. Każdy miał szansę ją ubrać i przez chwilę poczuć się demonem. Dzieci opisywały równocześnie jaką są osobą, jak wyglądają i jak się zachowują. Poznali także działanie lalek i tworzyli kolaż swoich własnych lalek. Grupa lalkarska rozpoczęła swoją pracę od rozgrzewki integracyjnej, a następnie w ramach ćwiczenia wyobraźni, ożywiali martwe przedmioty, dzięki czemu kawałek materiału stał się wężem, smokiem, stonogą i niebem. Mieli także okazję poznać zaplecze techniczne sceny, obejrzeć wszystkie znajdujące się tam mechanizmy. Dzieciom najbardziej przypadła do gustu zapadnia. Młodzi aktorzy również mieli pracowity dzień. Zaczęli od pracy nad dykcją, aby później tylko za pomocą słowa „bęc” wyznawać sobie nawzajem miłość. Grali etiudy i robili wiele ćwiczeń aktorskich, np. udawali rozwijające się i umierające rośliny oraz naśladowali osoby, które im się spodobały. Mieli też zajęcia w ciszy, podczas których wsłuchiwali się w siebie, liczyli oddechy i koncentrowali przed kolejnymi ćwiczeniami. Grupy wokalno – taneczne mimo porannego zwiedzania wystawy także brały udział w zajęciach warsztatowych. Prezentowali swoje zdolności wokalne, skupili się na harmonii i rytmie. Po raz pierwszy ćwiczyli pantomimę oraz pracowali nad świadomością swojego ciała. Kolejny dzień, dzięki bardzo przyjemnej atmosferze i dużej ilości zajęć, minął niezwykle szybko. Wszyscy z niecierpliwością czekają na rezultaty swojej ciężkiej pracy. Paulina Ulfig ![]() Jest to grupa której praca ma na celu udoskonalanie wokalu oraz pracy ruchowej. Koordynatorem tej grupy jest Renata Spinek, która jest absolwentką Państwowej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Jest ona również byłą uczennicą AE w Katowicach, a ponad to jest instruktorem tańca współczesnego, ze stopniem państwowym, posiada także tytuł nauczyciela dyplomowanego. Pani Renata, między innymi prowadzi warsztaty w technikach scenicznych dla studentów. Pracuje ona także w naszym zabrzańskim teatrze, gdzie udziela się jako aktorka. Grupa liczy jedenaście osób w wieku dziecięcym. Dzieci są bardzo zadowolone z zajęć i chętnie w nich uczestniczą. Zajęcia te pomagają rozwijać umiejętności ruchowe, taneczne,a zarazem szkolenie umiejętności wokalnych-śpiewu. Jak można było do tej pory zauważyć wszyscy członkowie tej grupy uczą się, między innymi poprzez gry i zabawę. Dzieci te jak na razie głównie skupiały się na nauce rytmiki, a także śpiewu oraz pilnie słuchały porad jakie udzielała im pani Renata. Zwracają uwagę na opinię uczestników zajęć z panią Renatą wszyscy są bardzo zadowoleni, a za razem szczęśliwi, że mogą uczyć się pod okiem tak wspaniałej wychowawczyni jaką jest pani Spinek. Każdy z uczniów jak na razie już wyciągnął jakieś wnioski i nauczył się czegoś ciekawego. Oby tak dalej! Anna Jamróz ![]() Najważniejszym miejscem w tetrze niewątpliwie jest scena. W Teatrze Nowym znajduje się tylko jedna scena – scena główna. Została ona oddana do użytku w 1959 roku. Kierowniczka techniczna sceny Joanna Puk przybliżyła nam co znajduje się na niej znajduje, za kulisami oraz za co są odpowiedzialni pracownicy teatru. Podczas spektaklu najważniejsze jest oświetlenie i nagłośnienie. Teatr jest wyposażony w ramy oświetleniowe z reflektorami teatralnymi, portale i galerie oświetleniowe i oświetlenie balkonowe. Za obsługę tych urządzeń odpowiedzialni są oświetleniowcy programujący i prowadzący oświetlenie. System nagłośnienia leży w rękach akustyków, którzy dbają o efekty dźwiękowe, muzyczne i nagłośnienie spektakli. Za kulisami znajduje się ręcznie obsługiwana sznurownia czyli szereg wyciągników dekoracji. Obsługą wyciągników zajmują się montażyści dekoracji. Wszystkie dekoracje magazynowane są w tzw. kieszeni scenicznej. Natomiast pod sceną znajduje się orkiestra zabudowana schodami. Maksymalnie mieścić się tam około 30 muzyków. Na środku sceny jest zapadnia wykorzystywana do celów aktorskich. Każdą próbą i spektaklem zarządza inspicjent, który czuwa nad całością wystawianej sztuki teatralnej. Zajmuje on miejsce tzw. komunikacji inspicjenta. Do przygotowania spektaklu przyczynia się także rekwizytor, który przygotowuje rekwizyty. W czasie spektaklu niezbędna jest obecność takich osób jak garderobiani, dbający o kostiumy aktorów, a także zmianę strojów oraz fryzjerki odpowiedzialnej za uczesanie, zarost czy peruki. Na widowni można pomieścić maksymalnie 259 osób. Dodatkowo jest możliwość zabudowania proscenium, dzięki czemu są grane spektakle kameralne. W takim układzie widownia mieści do 120 osób. Wszystkie wyżej wymienione urządzenia składają się na całość sceny, która jest sercem każdego teatru. Natomiast osoby należące do obsługi i pomocy są niezbędne do stworzenia wspaniałego spektaklu. Dominika Kostępska
|
||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() W dniu dzisiejszym 18 lipca rozpoczął się projekt „Lato w teatrze” w Teatrze Nowym w Zabrzu. W całym projekcie łącznie bierze udział siedemdziesiąt dwie osoby oraz dziesięciu trenerów. O dziewiątej rano wszystkie grupy zebrały się wspólnie w największej auli, by ostatecznie, rozejść się do sal w których będą odbywać się poszczególne zajęcia. Po rozdzieleniu się na grupy, rozpoczęła się ciężka praca, ale i też zabawa, która zakończy się przedstawieniem Kructyrk. Przedstawienie to będzie można oglądać na deskach naszego teatru. Każda z grup miała już swoje pierwsze zajęcia. Grupa dziecięca kostiumowo-scenograficzna rozpoczęła pracę od rysunków wspomagających rozwój wyobraźni. Rysowali ciekawe prace, których motywem przewodnim były „Schody do nikąd…” Trener starał się jak najciekawiej zademonstrować młodym artystom, że w każdych okolicznościach można użyć wyobraźni. Zajęcia te dostarczały dzieciom wspaniałych wrażeń. Grupa dziecięca wokalno-taneczna w ciekawy sposób zapoznawała się z sobą. Zajęciom towarzyszyły też ćwiczenia rytmiczne, jak można było zauważyć, grupa była bardzo zadowolona i nie schodziły im z twarzy uśmiechy. Kolejną grupą jakiej się przyjrzeliśmy była grupa o specjalizacji lalkarskiej. Dzieci, już po pierwszej godzinie potrafiły świetne wcielić się w daną postać, i jak było widać wszystkie osoby należące do tej grupy, były bardzo zadowolone z zajęć. Młodzież należąca do grupy dramatycznej, pracowała na zasadzie warsztatów, szkoląc swoje umiejętności aktorskie. Jednym z ćwiczeń jakie wykonywali było „Lustro” gdzie jedna z osób, powtarzała czynności wykonywane przez drugą osobę, każdy z nich także dobrze się ze sobą zapoznał, mówiąc o swoich zainteresowaniach oraz zamierzeniach co do projektu- swojej pracy. Grupa dziennikarsko-promocyjna baczne przyglądała się pracy pozostałych grup. Zwiedzała wszystkie miejsca w teatrze, do których zwykli widzowie teatru nie mają dostępu. Mieli oni okazję przyjrzeć się pracy dziennikarzy lokalnej telewizji, przyglądać się pracy zza kulis, słuchać wywiadów jakie przygotowali. Ale była to tylko niewielka część ich pracy. Wykonywali zdjęcia i poznawali tajniki fotografii. Każda z osób tej grupy była bardzo zadowolona z możliwości przyglądania się pracy teatru od zupełnie innej strony. Pierwszy dzień był dniem pełnym wrażeń dla uczestników, ponieważ to oni zupełnie od zera przygotowywać będą tak duży spektakl. Zwracając uwagę na uczestników każdy odnosi pozytywne wrażenia z pierwszego dnia zajęć. Anna Jamróz ![]() O poranku 18 lipca u drzwi Teatru Nowego w Zabrzu zabrała się liczna grupa dzieci i młodzieży. Wszyscy spotkali się tutaj w jednym celu – stworzenia widowiskowego spektaklu pt. „Krucytyrk” w ramach realizowanego przedsięwzięcia o nazwie „ Lato w Teatrze”. Aby sprawnie udało się zrealizować wyznaczony cel, zebrana młodzież została pogrupowana. Stworzono sekcję dramatyczną, taneczno-wokalną, lalkarską, scenograficzną oraz promocyjno-dziennikarską. Grupa promocyjna zajmuje się relacjonowaniem wszelkich wydarzeń. Składa się zaledwie z trzech uczestniczek warsztatów oraz dwóch opiekunów. Są oni bacznymi obserwatorami i słuchaczami otaczających ich ludzi. Będą spisywać oraz fotografować wszystko to, co będzie się działo podczas zajęć wszystkich grup, a także z organizowanych wycieczek. Ich teksty, a także zdjęcia będę ukazywały się na łamach gazety i na prowadzonym przez nich blogu. W zakresie ich obowiązków jest również stworzenie plakatów, afiszy i ulotek. Najmłodsza przedstawicielką tej grupy jest Anna Jamróz . Jest ona uczennicą zabrzańskiego Gimnazjum nr 10 im. J. Groszkowskiego. W szkole podstawowej pisywała artykuły w gazetce szkolnej, obecnie udziela się na szkolnej i miejskiej scenie jako aktorka. Natomiast przez kolejne tygodnie będzie relacjonować wydarzenia z teatru. W skład grupy wchodzi również Paulina Ulfig. Jest mieszkanką Rudy Śląskiej gdzie kształci się w ZSO nr 1 im. Adama Mickiewicza. We wcześniejszych latach pisywała na łamach gazetki szkolnej. Teatr jest jej znany zza kulis, gdyż uczęszcza do szkolnej „ Sceny Muzycznej „ oraz grupy teatralnej „Adept”. Przez kolejne tygodnie zajmie miejsce obserwatora i skrupulatnie spisze wszystkie wydarzenia. Dominika Kostępska jest ostatnim członkiem tej grupy. Zamieszkuje Rudę Śląska i uczy się w ZSO nr 1 im. Adama Mickiewicza. Dodatkowo chodzi do szkoły muzycznej I stopnia im. G.G. Gorczyckiego. Także staje na deskach teatru uczęszczając do „Sceny muzycznej” oraz grupy teatralnej „Adept”. Teraz spróbuje swoich sił w roli dziennikarki. Jednym z opiekunów jest Beata Dąbrowiecka-Wilczok będąca absolwentką kulturoznawstwa Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W Teatrze Nowym zajmuje miejsce Kierownika Literackiego. Na czas trwających warsztatów pełni funkcje koordynatora. W swej grupie odpowiada za sekcję dziennikarska. Paweł Janicki również jest opiekunem grupy promocyjnej. Jest studentem III roku kulturoznawstwa Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Pracuje w Biurze Promocji i OW Teatru Nowego w Zabrzu. Na czas warsztatów będzie zdradzał nam tajniki dobrego fotografowania. Od dzisiejszego dnia nasza grupa pięciu osób będzie współpracować w progach Teatru Nowego oraz poza nimi. Dominika Kostępska
|
||||||||||||||||||||||||||
![]() RENATA SPINEK - absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Stopień magistra sztuki aktorskiej, - absolwentka AE w Katowicach- Collegium Zarządzania-Pedagogika stosowana -instruktor tańca współczesnego, ze stopniem państwowym- celujący - nauczyciel dyplomowany - prowadzenie warsztatów w technikach scenicznych według programów autorskich dla studentów wydziału aktorskiego Libańskiego Uniwersytetu Sztuk Pięknych w Bejrucie, na oficjalne zaproszenie władz uczelni - współpraca z Chorzowskim Stowarzyszeniem WYSPA - prowadzenie wakacyjnych warsztatów teatralnych i interpersonalnych według autorskich programów dla międzynarodowych grup młodzieżowych w projektach Unii Europejskiej - aktorka Teatru Nowego w Zabrzu ELIE ZEITOUNY - aktor dramatyczny i nauczyciel; absolwent Libańskiego Uniwersytetu Katolickiego Sztuk Pięknych w Bejrucie (Wydział Teatru i Sztuk Filmowych) - 9-cioletnie doświadczenie pedagogiczne w pracy z dziećmi i młodzieżą w ramach projektu ruchu społecznego Narodów Zjednoczonych ONZ, departament rozwoju - 7-letnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą ze środowisk zagrożonych i marginesowych - w zakresie szkolenia liderów, teatru i animacji kulturalnej - organizator wielu Międzynarodowych Festiwali Filmowych dla Ambasady Europejskiej - prowadzący wiele programów i sesji w pracy społecznej- m. innymi 2- letnia praca pedagogiczno- kulturalna z nieletnimi więźniami - w ramach współpracy z UNICEF ADRIAN RYŃSKI - plastyk fotograf; absolwent Politechniki Śląskiej Wydziału Architektury, kierunek Architektura Wnętrz Gliwice - Liceum Plastyczne w Zabrzu kierunek Fotografia (Plastyk Fotograf) - prowadzenie kursów z zakresu wizażu i stylizacji dla młodzieży w „Akademii Stylu" w Zabrzu - 2006-2009 pomoc w prowadzeniu zajęć plastycznych, rysunek i malarstwo u Lecha Poeche w Zabrzu ANDRZEJ KROCZYŃSKI - absolwent Policealnego Studium Aktorskie przy Teatrze im. S. Jaracza w Olsztynie oraz absolwent Studium Sztuki Wizualnej i Techniki Teatralnej, Filmowej i Telewizyjnej w Warszawie kierunek charakteryzacja i scenografia. - 2007-2010 instruktor terapii zajęciowej w Domu Samopomocy przy MOPS w Gliwicach - aktor Teatru Nowego w Zabrzu PAWEŁ JANICKI - student III roku kulturoznawstwa Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach (specjalizacja: teatrologiczna) - od najmłodszych lat, junior wolontariusz, później wolontariusz opiekujący się dziećmi i młodzieżą w sanatorium dla chorych. - wolontariusz – opiekun na Ukraińsko – Białorusko – Rosyjskiej koloni „Moja letnia przygoda z polską” - pracownik Biura Promocji Teatru Nowego w Zabrzu BEATA DĄBROWIECKA-WILCZOK - absolwentka kulturoznawstwa, specjalizacja teatrologiczna i dziennikarstwa Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach - od roku 2003 związana z Teatrem Nowym jako sekretarz Teatru – asystent dyrektora, a obecnie (od 2009r.) kierownik literacki. - nieprzerwanie od roku 2003 sekretarz Festiwalu Dramaturgii Współczesnej „Rzeczywistość przedstawiona” . - prowadzenie w zabrzańskim Teatrze Nowym tzw. lekcji teatralnych dla dzieci i młodzieży - od 2003r. coroczna organizacja Ogólnopolskiego Festiwalu Dramaturgii Współczesnej „Rzeczywistość przedstawiona” organizowanego w Teatrze Nowym w Zabrzu - Kierownik Literacki Teatru Nowego w Zabrzu Nagrody: - Wyróżnienie Prezydenta Miasta Zabrze w dziedzinie kultury - Złota Odznaka Honorowa „Zasłużony dla Województwa Śląskiego” DAGMARA ZIAJA - absolwentka Studium Teatrów Lalkowych im.J.Dormana w Będzinie - prowadzenie warsztatów teatralnych Studenci-dzieciom w Studium Teatrów Lalkowych w Będzinie - prowadzenie zajęć teatralno-integracyjnych dla młodzieży gimnazjalnej nr 8 w Chorzowie - prowadzenie zajęć teatralnych „Poznajmy teatr“ dla dzieci w wieku 3-6 lat - aktorka Teatru Nowego w Zabrzu MAREK PASIECZNY - reżyser teatralny, zadebiutował w 1987 roku reżyserią „Letniego dnia” Sławomira Mrożka w Teatrze STU w Krakowie. Od tego czasu zrealizował ponad 20 spektakli, m.in.: „Jutro” Josepha Conrada (Teatr im. Słowackiego w Krakowie, 1989), „Zamiana” Paula CIaudela (Stary Teatr w Krakowie, 1990), „Szklana menażeria” Tennessee Williamsa (Teatr im. Solskiego w Tarnowie,1993), „Antygona w Nowym Jorku” Janusza Głowackiego (Teatr Współczesny w Szczecinie, 1994), „Kowal Malambo” Tadeusza Słobodzianka (Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie, 1995), „Dziecko” Jona Fosse'a (Teatr im. Siemaszkowej w Rzeszowie, 2002), „Podział południa” Paula CIaudela (Teatr im. Kochanowskiego w Opolu, 2003), „Chłopcy” Stanisława Grochowiaka (Teatr Nowy w Łodzi, 2004), „Łucja i jej dzieci” Marka Pruchniewskiego (Teatr Współczesny w Szczecinie, 2005), „Szalona Greta” Stanisława Grochowiaka (Teatr Nowy w Łodzi, 2005). W latach 1992-1993 kierownik literacki w Teatrze im. L.Solskiego w Tarnowie. W 2009r. wyreżyserował „Oskara i Panią Różę” E.E.Schmitt'a w Teatrze Nowym w Zabrzu. - Od wielu lat prowadzi zajęcia teatralne z dziećmi i młodzieżą, również niepełnosprawną; jest też nauczycielem akademickim. Jarosław Karpuk - absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Stopień magistra sztuki aktorskiej - aktor Teatru Nowego w Zabrzu |
||||||||||||||||||||||||||
![]() 1. Młodzieżowa grupa promocyjno-dziennikarska Prowadzący: Beata Dąbrowiecka-Wilczok, Paweł Janicki 1. Paulina Ulfig 2. Dominika Kostębska 3. Michał Sosnowski 4. Przemysław Wicher 5. Anna Jamróz 2. Młodzieżowa grupa kostiumowo- scenograficzna Prowadzący: Andrzej Kroczyński, Adrian Ryński 1. Joanna Czarnecka 2. Aleksander Kwiatkowski 3. Szymon Duda 4. Bartłomiej Banaszkiewicz 3. Młodzieżowa grupa aktorska o specjalizacji wokalno-tanecznej, z elementami pantomimy Prowadzący: Renata Spinek, Elie Zeitouny 1. Grzegorz Lubicki 2. Wioleta Piątek 3. Paulina Młyńczak 4. Paweł Kurzelowski 5. Jakub Gutt 6. Amelia Tyrna 7. Edyta Maćkowska 8. Mikołaj Pietralczyk 9. Nicolle Kostrzewa 10. Jesike Kostrzewa 11. Natalia Halejak 12. Patryk Halicki 4. Młodzieżowa grupa aktorska o specjalizacji dramatycznej Prowadzący: Jarosław Karpuk, Marek Pasieczny 1. Kamil Baryła 2. Konrad Wójcik 3. Agata Rudzińska 4. Ania Braun 5. Paulina Nita 6. Martyna Samiec 7. Malwina Brych 8. Magdalena Szołdra 9. Magdalena Archacka 10. Michał Przyszlak 11. Jakub Sasek 5. Dziecięca grupa aktorska o specjalizacji lalkarskiej Prowadzący: Dagmara Ziaja, Andrzej Kroczyński 1. Wiktoria Lemańska 2. Anna Ratajczak 3. Michalina Ziętek 4. Julia Jędrzejowska 5. Laura Motylkiewicz 6. Julia Zdebel 7. Martyna Korczak 8. Oliwia Majcher 9. Sandra Wróblewska 10. Jakub Jurkowski 11. Aleksandra Gębka 12. Kamila Bąk 13. Sebastian Borowicz 6. Dziecięca grupa aktorska o specjalizacji wokalno-tanecznej, z elementami pantomimy Prowadzący: Renata Spinek, Elie Zeitouny 1. Olga Rduch 2. Dagmara Rduch 3. Aleksandra Rozmus 4. Agata Oleksiak 5. Szymon Kwiatkowski 6. Aleksandra Gierat 7. Kamila Salwin 8. Julia Myśliwczyk 9. Jakub Peimel 10. Agata Strugała 11. Marta Strugała 12. Sandra Shoepe 13. Aleksandra Skawińska 14. Julia Guzek 15. Oliwia Guzek 7. Dziecięca grupa kostiumowo-scenograficzna, zajmująca się głównie przygotowaniem lalek Prowadzący: Andrzej Kroczyński, Adrian Ryński 1. Magdalena Matlewska 2. Aneta Dolatowska 3. Aleksandra Kurowska 4. Maciej Sielski 5. Karolina Majcher 6. Ewelina Federczyk 7. Agata Witek 8. Emilia Daniel 9. Denis Kozuba 10. Justyna Kapica |
||||||||||||||||||||||||||
![]() Od 13 do 17 czerwca br nasza kadra wychowawców szkoliła się. Beata Dąbrowiecka-Wilczok, Paweł Janicki, Dagmara Ziaja, Andrzej Kroczyński, Adrian Ryński, Jarosław Karpuk oraz Elie Zeitouny dzięki Panu Andrzejowi Kasperek - Wicedyrektor Centrum Edukacji i Doskonalenia Zawodowego - Punkt 21 zdobywali wiedzę tajemną oraz brali udział w zajęciach teoretycznych i praktycznych. Każda z wyżej wymienionych osób zdobyła zaświadczenie o ukończeniu szkolenia. Kurs zorganizowano na podstawie zgody Śląskiego Kuratora Oświaty.
|
||||||||||||||||||||||||||
![]() Opiekunowie na półkoloniach dokładają wszelkich starań, aby stworzyć dzieciom jak najlepsze warunki do wypoczynku, umożliwić im aktywne uczestnictwo w życiu grupy oraz zorganizować czas wolny w sposób przyjemny i pożyteczny. Uczestnik półkolonii ma prawo do: - spokojnego wypoczynku, - zapewnienia mu bezpieczeństwa podczas pobytu na półkolonii i podczas przejazdów, - uczestniczenia we wszystkich zajęciach, wycieczkach i imprezach organizowanych podczas turnusu, - korzystania z zaplanowanych atrakcji półkolonijnych, - wnoszenia próśb i skarg oraz propozycji zmian w programie turnusu. Uczestnik półkolonii ma obowiązek: - przestrzegać regulaminu Teatru Nowego oraz zasad uczestnictwa na półkoloniach, - przestrzegać zasad bezpieczeństwa oraz ppoż., - uczestnikowi półkolonii nie wolno samodzielnie oddalać się z wyznaczonego terenu i podczas zajęć od grupy, - uczestnik półkolonii ma obowiązek uczestniczenia w zorganizowanych zajęciach, - niedyspozycje i wypadki uczestnik półkolonii zgłasza wychowawcy, - uczestnik półkolonii ma obowiązek poszanowania cudzej własności, godności osobistej innych uczestników półkolonii i ich przekonań, - uczestnikowi półkolonii nie wolno palić tytoniu, spożywać alkoholu oraz spożywać narkotyków. uczestnikowi półkolonii zabrania się agresywnych zachowań względem wychowawców oraz innych uczestników półkolonii uczestnik półkolonii zobowiązany jest do przestrzegania regulaminów wewnętrznych odwiedzanych instytucji i obiektów ( wg. załączników nr. 1, 2, 3 ) Każdego uczestnika obowiązują następujące reguły: - Za szkody spowodowane przez uczestnika na terenie Teatru Nowego lub podczas wycieczek odpowiadają rodzice lub prawni opiekunowie. W przypadku łamania regulaminu stosuje się następujące kary: - upomnienie ustne w obecności grupy - nagana w obecności grupy - nagana w obecności grupy z powiadomieniem rodziców lub opiekunów prawnych, względnie także szkoły do której chodzi uczestnik półkolonii, wydalenie z półkolonii na koszt rodziców Zabrze, dnia 15.06.2011 r. |
||||||||||||||||||||||||||
![]() Opiekunowie na półkoloniach dokładają wszelkich starań, aby stworzyć dzieciom jak najlepsze warunki do wypoczynku, umożliwić im aktywne uczestnictwo w życiu grupy oraz zorganizować czas wolny w sposób przyjemny i pożyteczny. Projekt ten będzie atrakcyjną formą spędzenia wakacji, łączącą jednocześnie elementy aktywnego wypoczynku z warsztatami teatralnymi. Warsztaty służyć będą rozbudzaniu i pogłębianiu zainteresowań artystycznych, zdobywaniu wiedzy i konkretnych umiejętności z różnych dziedzin teatru, a także pogłębianiu znajomości kultury regionu, historii i tradycji lokalnej. Młodzież (pod kierunkiem profesjonalistów) pracująca w grupach: aktorskiej, scenograficznej, muzycznej i promocyjno–dziennikarskiej, w dwa tygodnie, przygotuje spektakl Krucytyrk, oparty na motywach zaczerpniętych z różnych utworów G. Morcinka. Spektakl ten łączyć będzie różne gatunki i techniki teatralne – lalki, pantomimę, piosenkę oraz taniec, z elementami teatru dramatycznego. Tematyka regionalna w.w przedstawienia pozwala również oprócz bardzo konkretnej pracy warsztatowej w wyspecjalizowanych grupach, na przeprowadzenie prac studyjnych - w obiektach takich jak: autentyczne podziemia udostępnionej turystycznie kopalni Guido, Muzeum Górnictwa Węglowego (posiadające m.in. ekspozycje związane z dawnym życiem codziennym na Śląsku, z miejscowymi tradycjami etc.) oraz ogród botaniczny. Obserwacje i doświadczenia dokonywane podczas wizji lokalnych w ww. miejscach wykorzystywane będą w działaniach warsztatowych przyczyniając się zarazem do edukacji regionalnej uczestników. Zapraszamy do udziału dzieci i młodzież w wieku od 9 do 18 lat. Warsztaty obywać się będą w terminie 18 – 31 lipca 2011r., od poniedziałku do soboty włącznie w godz. od 9.00 do 15.00. Efekt pracy będzie można oglądać na Scenie Teatru Nowego w Zabrzu 30 lipca 2011r. o godz. 18.00 oraz 31 lipca 2011 na terenie Śląskiego Rancho (Zabrze, ul.Webera 18) o godz. 17.00. Zgłoszenia (wraz z informacją o wieku uczestnika i telefonem kontaktowym do opiekuna) prosimy kierować na adres: organizacja@teatrzabrze.pl lub pod numerem telefonu 32 271 54 93 (od poniedziałku do piątku w godzinach od 9:00 do 16:00) |